17 sierpnia 2014

proza

Michał Wodecki
Michał Wodecki

Jakobina, Miłosz i Marylka

Jakobina miała sen. Jej Marylka bawiła się w miejscu gdzie rosną kaczeńce.
Z szuwarów wyskoczył chłop i pac- utopił córeczkę. Zresztą chętnie za nim poszła,
bo ten chłop w słomkowym kapeluszu to jej tatuś-Miłosz.
Matka bez namysłu chlup za nimi do wody.  Miłosz szybko ją  odnalazł i mówi:
- widzisz jak się tu żyje?
Wszędzie wokół pływają nimfomanki. Tylko słabo gotują.
 
Szeroko otwarte oczy Jakobiny z ulgą przyjęły rzeczywistość . Dosiadła śpiącego Miłosza.
Na początku zaskoczony  szybko sobie poradził.
Wstała i usmażyła jajecznicę z dziesięciu jajek.
-Miłoszku!-zawołała zalotnie.
Miłosz żarł; obcierał wąsa.
Na  Jakobinę  patrzył miłośnie.
-No, no- powtarzał.

ApisTaur
17 sierpnia 2014 o 19:07

chyba coś nie tak z tym "odskoczyły się" / nie 'otworzyły" albo "odskoczyły" bez "się"? / chociaż odskakujące wieka jakoś też mi nie pasują / pozdrawiam

zgłoś

Michał Wodecki
17 sierpnia 2014 o 20:15

też mi to zgrzyta przemyślę

zgłoś

Michał Wodecki
17 sierpnia 2014 o 20:21

poprawiłem

zgłoś

Damian Paradoks
17 sierpnia 2014 o 23:44

no więc takie Ty piszesz :) . Niezłe, zabawne :)

zgłoś

Ania Ostrowska
24 sierpnia 2014 o 15:43

popraw mnie proszę, bo poczułam się zdezorientowana - Jakubowa to literówka czy celowe?

zgłoś

ApisTaur
24 sierpnia 2014 o 15:56

A-pacz / faktycznie / tam musi być Jakobina / bo inaczej nie miałoby to sensu / Jakubowa byłaby kobietą Jakuba / a Jakobina to imię //

zgłoś

Damian Paradoks
24 sierpnia 2014 o 16:28

a czy mogę ja tutaj mniej poważnie? Jakobina to głowę ucina a Józefina zmysłowym ciałem się do mnie przypina ;)

zgłoś

Ania Ostrowska
24 sierpnia 2014 o 16:35

hehe raczej - dosiada :) a co ważniejsze, w tekście nie ma słowa, że przy tym wciąż gada :)

zgłoś

Michał Wodecki
24 sierpnia 2014 o 20:14

Jakubowa była na początku i się ostała:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się