boję się słów i powrotów stoję przed drzwiami
z ręką na klamce czekam aż ktoś otworzy
przekroczy próg jako pierwszy jeszcze raz spojrzy na schody
zamknie drzwi zapyta o zdrowie zaproponuje herbatę
opowie swój sen wczorajszy ogarnie stos
niepotrzebnych rzeczy wypełni luki w pamięci
zapisze białe kartki z których wcześniej nie dało się nic
wyczytać ani wykreślić więc pukam trzy razy
czekam ukryty między nimi a nikim stojącym przed drzwiami
czajnik gwiżdże w kuchni słychać kroki
otwierają się drzwi ten ktoś nie proponuje herbaty
ze wspólnej akuszerki wywodzimy najważniejszy zaimek osobowy; dla zabawy, to znaczy coby rozkminić, liznąć istoty rzeczy; ponawiam adres dziobania..
zgłoś
pamięć dziobania wieloadresowa..
zgłoś
jest pomysł.. ale czy to będzie rysunek..
zgłoś
się okaże...
zgłoś
Ja nie jestem pewnym, ale do tego wiersza, była już chyba pocztówka :*
zgłoś
Już niedługo Nowy Rok, więc może wiersz, znajdzie swoje nowe odbicie, w nieużywanej jeszcze pocztówce :-)
zgłoś
Przejrzałam moje pocztówki i raczej nie widzę.. choć wiersz znajomy :)
zgłoś
zrobione, zobaczymy co na to powiesz ;) podpinam
zgłoś
Byłem, widziałem, skomentowałem.
zgłoś
Ma Pan ochotę na Earl Grey? :)
zgłoś
może być, oby liściasta :-)
zgłoś
Wszystko mam , nawet Oby :)
zgłoś
i Ależ? ;)
zgłoś
Oby, Ależ a nawet ... Jeśli Tylko ... kolorowo , wyborowo, smacznie, zdrowo, odlotowo :)
zgłoś
Może być tylko bez tego odlotowo bo to już nie te lata ☺
zgłoś
czuję w tym wierszu rozczarowanie, potrzebę...ciepła, zwykłości. niby nic a tak wiele, prawda?
zgłoś
Prawda, prawda.
zgłoś