kilka zapewnień przez megafon i herbata z automatu
robi się o wiele smaczniejsza bardziej wyrazista
tkwimy tu już tyle godzin jakbyśmy nie wiedzieli dokąd iść
powracając jedynie myślami do miejsc
po których utracie człowiek zostaje bezdomnym
z biletami w dłoniach czekamy na głos z samej góry
na życie a ono za wielkimi szybami przemija
w głowie rodzi się coraz więcej pytań coraz więcej obaw
bo przecież moglibyśmy tu pozostać patrząc jak inni
odlatują ku światłu a my tkwimy w dużej klimatyzowanej sali
niczym umarli oczekujący na bezwarunkową propozycję
ostatecznie odgrywając te same scenki co żywi
z tym że w niezrozumiałym języku
yhy
zgłoś
Skąd ja to znam? :))) Dobrze, że chociaż klimatyzacja była :) Pozdrowionka!
zgłoś
terminale są jak korzenie, mocno wczepione w ziemię kilometry korzeni-korytarzy, transportujących mnóstwo cząsteczek, a tak nieliczne z nich poczują wiatr we włosach..
zgłoś
"słowa JK z wiersza "lotnisko" kreski Jeśli Tylko", podpinam i pozdrawiam :)
zgłoś