13 marca 2018

poezja

JK
JK

istota

nie pamiętam narodzin jedynie korytarz
wypełniony światłem moment oddzielenia się od statku
matki noc pod jaskrawą żarówką a potem słowa
niezrozumiałe sygnały tyle czułości
bo tylko w takiej kolejności mogło zrodzić się życie
najpiękniejsze są jednak oczy rozległe
otoczki gwiazd mgławice przez które przemykam
niczym astronauta w konstelacji bliźniąt
mijam Kastora i Polluksa a po chwili wracam
do drogi mlecznej i jak czarna dziura
wysysam z niej całe gwiezdne systemy nieznane obiekty
hektolitry białej materii wkrótce zasypiam
wyczuwając jej skupione spojrzenie

alt art
13 marca 2018 o 10:18

substantia grisea..

zgłoś

jeśli tylko
13 marca 2018 o 16:47

witaj..

zgłoś

JK
14 marca 2018 o 07:50

Witaj jeślinko :-)

zgłoś

jeśli tylko
14 marca 2018 o 16:48

wracam do tych słów (jak zawsze, kilka razy ;)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się