16 lipca 2014

poezja

copelza
copelza

łoj dana dana

skakał konik skakał polny
przez trawy i krzaki
teraz leży nieprzytomny
zjedzą go robaki
złamał konik złamał nóżkę
potem ktoś go zdeptał
nie pomoże żaden lekarz
ni żadna recepta


miała żaba żabie prawo przydusić komara
kiedy ten niecnota durny kąsić coś się starał
błoto wkoło niewesoło a i sprawa grząska
kiedy w nocy po północy wzywa cię przekąska


niepozorny aligator
też chciałby mieć młode
ale problem się pojawił
bo trafił na kłodę

a kończyny przecież śliskie
i brzuszysko srogie
jak tu wybrnąć kiedy kłody
rzucają pod nogi

Marta M.
16 lipca 2014 o 19:58

:))) no uściski i dla reszty ZOO też !

zgłoś

Jaro
16 lipca 2014 o 20:19

rozbawia:)

zgłoś

Jaro
16 lipca 2014 o 20:20

Ciekawe jak byś się prezentował w stroju regionalnym:)Pozdrówki:)

zgłoś

Ananke
17 lipca 2014 o 18:22

haha a wiesz Jaro podzielam twoją ciekawość ;)

zgłoś

copelza
17 lipca 2014 o 18:30

długa, marszczona spódnica w motywy kwiatowe nie jest moją domeną. ale z zażenowaniem przyznaję się do kilku lat baletu:S te getry są na prawdę obcisłe:S

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się