jesień przynosi siwe włosy babiego lata
pajączki tkają pierwsze pajęczyny
ulotne
teraz jeszcze możesz jednym gestem
zgarnąć je z twarzy
dojrzałe winogrona wyszły na wino
bardziej pomarszczone tym bardziej
słodkie
ale już oschłe
jak wytrawni gracze
zbierają ziemisty posmak południowych stoków
kasztanowce nie są już takie uwodzicielskie jak kiedyś
stoczone palce liści umierają bez szumnych zapowiedzi
cichutko
szczepią je od lat
nie widzę poprawy
a przecież tak kochamy kasztany
czekamy teraz na ostatnie leklerki
kiedyś wreszcie opadną
nawet wtedy będą musiały jeszcze poleżeć
cóż/ odczekać trochę muszę/ by móc zęby swe zatopić/ w miąższ dojrzałych gruszek//;)
zgłoś
upraszczasz mi głębię oceanu, Apis:)))) wszystko w tym tekście to metafora, chociaż bardzo słusznie zauważyłeś, że jak poczekamy, to owoce będą miękkie i słodziutkie, hehehe. podziękował za odwiedziny:)
zgłoś
...najlepsze kasztany są na placu Pigalle ;)
zgłoś