próbuję pojąć niepojęte słowa,
dziś tak często powtarzane,
że stały się pospolite.
potrafimy je wypowiadać,
zapisać, powiedzieć co znaczą,
ale nie potrafimy zrozumieć
biegniesz do telefonu, mając go w kieszeni…
piszesz listy w laptopie
piszesz, czy rzeźbisz?
stary gramofon skrzypi na krześle
szklanka ognistej substancji koi zmysły.
świat biegnie, świat stoi - świata nie pojmuje.
mamią mnie obrazy, chaos rozmowy.
wolność wiąrze mi ręce, zamyka usta,
wolności uczyniłaś mnie więźniem
w ułamku sekundy dostaję informację
a przez lata nie dostaje prawdziwego uczucia,
nie pozwalam sobie dać uczucia...
wszędzie mogę iść, wszystko mogę powiedzieć, wszystkiego posmakować.
siedzę w domu, nie mówiąc nic, jej zupę z paczki.
a w ręku mam plastikowy film o prawdziwym świecie.
ot ja - zdobywca - ja królem jestem świata…
czy odpisać na list z tamtego tysiąclecia; oddać głos na robertę flack; killing me softly..
zgłoś
komentarz jak zawsze dla mnie zagadką :P
zgłoś