28 maja 2015

poezja

jan majewski
jan majewski

Plan doskonały


wyciągam z plecaka to co mi zostało
przeładowuję broń
innej drogi to Państwo mi nie dało
ale na pewno nie wyceluje w swoja skroń
 
słuchawki na uszach, i rock and roll
dwa magazynki w kamizelce schowane
a wszystko w systemie molle
spokojnie, to jest  zaplanowane
 
boczniak przy udzie czeka w pogotowiu
mp5 na bungee czeka w przeładowane
nie myślę teraz o swoim zdrowiu
bo wszystko mam zaplanowane
 
swawolny po lewicy i na prawicy swawolny
wszyscy nisko i szybko do przodu
uczynimy ten kraj znowu wolny
koniec politycznego pochodu
 
trzask bezpieczników i zamków symfonia
trzęsą się ochroniarze i politycy płaczą
to systemu tego wesoła agonia
żadne słowa już was nie wytłumaczą
 
dym opada, grill się pali
golonka na wolno dochodzi
świat się ten już wali
ale tak się ze śmiechy idea rodzi 



nic nie biorę na poważnie, nić poważnego nie mówię. 

 

alt art
29 maja 2015 o 10:50

biedny antoine louis léon de richebourg de saint-just..

zgłoś

jan majewski
29 maja 2015 o 20:54

ange de la mort...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się