drabble (Zlepek)

Od czasu do czasu śni mi się mężczyzna. Nie widzę jego twarzy, lecz niewątpliwie go znam i cieszę się ze spotkania.
Jest wysoki, ale oni wszyscy byli słusznego wzrostu.
Zabiera mnie na spacer nad brzegiem rzeki.
Między wierzbami faluje słońce i uśmiech Marka - jestem w niebie!
Gestykuluje żywo delikatnymi dłońmi podbarwiając koloryt
czułych słówek, tak tylko Jacek potrafił - jestem w niebie!
Gdy się przytula, czuję zapach ulubionej wody kolońskiej Krzyśka - jestem w niebie!
Nagły skurcz łydki. Budzę się wściekła - nie mam szans na dotarcie do finału!
 
Rankiem rozmyślam dlaczego ten, który kręci się po domu,
nie wkrada się do snów.

JK
5 lutego 2017 o 11:33

Niestety we śnie nigdy nie "dochodzi się do finału". Tak już jest, chociaż czasami chciałbym żeby było inaczej...

zgłoś

Gramofon
5 lutego 2017 o 20:39

ja tam częściej w snach dochodzę do finału niż na jawie.

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
5 lutego 2017 o 11:48

To fakt – czasem chciałoby się poznać finał :) Ale nie wtedy, gdy wisi nad nami ...gilotyna :))) Bardzo mnie ucieszyła Twoja wizyta – dzięki!

zgłoś

pociąg
5 lutego 2017 o 12:23

świetne :) myślę, że sen właśnie od Niego się zaczyna :)

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
5 lutego 2017 o 17:58

kto wie, może jakiś udział w zlepku ma :) Dziękuje za przycupnięcie :)

zgłoś

jeśli tylko
5 lutego 2017 o 15:44

znany smak mniej smakuje? ;)

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
5 lutego 2017 o 17:59

bywa, że bardzo znany mniej smakuje :) Dzięki!

zgłoś

Ewa
5 lutego 2017 o 18:11

może nie ma konkurecji ;)

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
6 lutego 2017 o 07:58

największą konkurencją jest ten zlepek :)

zgłoś

Ananke
5 lutego 2017 o 20:09

:D

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
6 lutego 2017 o 07:59

Dzięki za uśmiech!

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
6 lutego 2017 o 08:00

Dziękuję za nietuzinkowy komentarz :))) Miłego dzionka, Mgiełko!

zgłoś

Drwal
8 lutego 2017 o 18:05

kręci się i nie wpada, bo to zupełnie inna szuflada, nawet jeśli od tych onirycznych brzydszy, to on zapobiega skurczom łydki. :) świetny tekst, figlarnie łączący dwie percepcje :)

zgłoś

Nevly
20 lutego 2017 o 09:25

Bosonoga... trochę zakręciło mi się w głowie...Krzysiek ma szczęście... :)))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się