12 lutego 2014
Zbudzony nagłym zniknięciem pełni
Zamglony księżyc wpadł do komina.
Luty euro wrzucił do świnki.
Kot i wtulona w niego dziewczyna.
Pamięć odprawia swoje godzinki.
Długą aleją pustego parku
idzie przez lata dawno skreślone
i z zapomnianych snu zakamarków
wyciąga wiersze niedokończone.
Stare uśmiechy jak plamy śniegu
i westchnień dawnych roztopy świeże,
podchodzą, stają w latarń szeregu
i szepczą dziwy nie do uwierzeń.
Pchają się, cisną. Śmieją do ucha.
Trzepią rzęsami i mrużą oczy.
Koniecznie pragną byś ich wysłuchał,
boś je odnalazł. Myślą otoczył.
A przecież jesteś tu tylko we śnie.
Zbudzony nagłym zniknięciem pełni.
Włóczysz się z lutym po pustym mieście.
Długą aleją w pamięci czerni.
11 stycznia 2025
11,01wiesiek
11 stycznia 2025
nic więcejYaro
11 stycznia 2025
asfodelowe łąkiBelamonte/Senograsta
11 stycznia 2025
****sam53
11 stycznia 2025
ciepło-zimnojeśli tylko
10 stycznia 2025
trud powrotuYaro
10 stycznia 2025
o miłościYaro
10 stycznia 2025
1001wiesiek
10 stycznia 2025
Dreszczowiec na dobranocMarek Gajowniczek
9 stycznia 2025
09.01wiesiek