19 września 2025
Wyparcie
Mówisz o samotności, mściwych ludziach, niezrozumieniu.
Moralny szantaż, by zatrzymać, założyć kajdany, uzależnić.
Nikt już nie wierzy w lepszy świat, wciąż wygrywają ci sami,
splątane macki spasionych pająków, ich puste oczodoły
i przeżarte chciwością oczy, oto godny do zawieszenia na ścianie
obraz. Ponadczasowe dzieło. Majstersztyk.
Mam jednak mieszane uczucia, widzę, jak patrzysz.
Oczekiwanie masz wypisane na twarzy. A co ze szczerością?
Kogo dziś oszukamy? Ruletka, poker, złoty blask whisky?
Zielone sukno jest poplamione, to krew i sperma. Twoja
ulubiona para. Kręci się, kolorowe żetony i rozbuchany żar.
Spocone piersi i wyostrzony wzrok.
Nieważne kto dziś wygra, a kto strzeli sobie w łeb,
karuzela ruszyła. Ktoś krzyczy, coś liże mi kark, widzę twoje
wyciągnięte dłonie. I oczach ten żal.
26 stycznia 2026
wiesiek
26 stycznia 2026
Przędąc słowem
25 stycznia 2026
violetta
25 stycznia 2026
Przędąc słowem
25 stycznia 2026
wiesiek
25 stycznia 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
25 stycznia 2026
sam53
24 stycznia 2026
tetu
24 stycznia 2026
Arsis
24 stycznia 2026
violetta