
Voyteq (Adalbertus) Hieronymus von Borkovsky, 8 lutego 2022
"Kiedy w rozmowie, której słuchamy, zaczynają nas gniewać absurdy, należy sobie wyobrazić, że jest to scena (...),
w której występują dwaj głupcy."
Arthur Schopenhauer
czasem paranoi należy zaufać z większym natężeniem niż jakimś tam zgodnościom
ty myślisz że ja jestem wariat
ja myślę że ty jesteś wariat
dwie równoważne myśli
w chaosie garnków przefiltrowanej ciszy i chmurze mózgowej nauk wszelakich
gdzie ciągle coś się zacina
to wystarczyłoby niewątpliwie gdyby rozum był rozsądny 1)
ale niestety koncepty z malarycznych bagien ganiają się prawie zawsze za króliczkami Playboya
a te niestety pomyślunkiem nie świecą ale przynajmniej ich dociekania leżą na granicy fizjologii i aktów
lecz nie mogą kłapać dziobem bo to wcale nie takie miłe zaliczyć kopa w wypindrzony globus
aż wreszcie dostrzegam że granice naszego obłąkania są granicami naszego miejsca
w którym nikogo nie obchodzą obojętnie jakie wątpliwości i to że gdy jesteś samotny
nic niepełnowartościowego nie zadzwoni twoim domofonem zresztą nikt nie zabrzęczy swoimi pozorami bez względu na to czy będą one w pozycji prostej czy à rebours to nie ma znaczenia w tej całej układance
jednakowoż za pięć jedenasta za pięć dwunasta albo za pięć pierwsza więc zapomnijmy głód jest wieczny
_________________________________________________
1) Blaise Pascal, Myśli. Tłum. Tadeusz Żeleński (Boy). Księgarnia św. Wojciecha, Poznań – Warszawa 1921, s. 66.
________________________________________________
Olsztyn/Allenstein in Ostpreußen, Schubertstraße, wtorek, 8 lutego im Jahre des Herrn 2022, 04:28:31
Voyteq (Adalbertus) Hieronymus von Borkovsky, 7 lutego 2022
"Jestem nadzwyczaj bierny. Biorę świat taki, jakim jest. Tylko się przyglądam, obserwuję go."
Andy Warhol 1)
niedługo chyba będę miał fryzurę
à la Houellebecq ponieważ Rhododendrony przewożę w skórzanej walizce zamkniętej
na wulgarny klucz a nie chcę przy okazji trzymać się zażarcie męskich korzennych
zapachów kupionych w sklepie firmy Dirk Rossmann GmbH bo nie po drodze mi
tam wolę księgarnię w pobliżu bo tam mogę pooglądać komiksy i leksykony a co najważniejsze
na parterze stoi fotel gdzie mogę zrobić dupenklapen i po kilku minutach poczuć odpływ
bólu z kręgosłupa lewej nogi i prawego kolana i do tego tak aby nie było
że interesuje mnie tylko własne ścierwo zaimprowizować strumień
świadomości korepetytora języków ponadnarodowych i na przemian
obwisłych oraz czekać na Artura i Piotra może wyłonią się
z deszczu lub mrozu i staną w portalu rozsuwanych
drzwi ale jak na złość miejsce tych znamienitych kolegów zajmuje druh – szwagier który druhem był kiedy robił u mnie w mieszkaniu remont co wielokrotnie wykrzyczał mi ze wstrętem i pogardą zresztą ja krzyczę głośniej więc vice versa ale nie o tym chciałem bo moja fryzura à la Houellebecq mimo że mokra stroszy się bo wyczuwa tutaj prozę Michela Houellebecqa nie chce mi się tego
sprawdzać wierzę jednak kudłom zaginam więc czym prędzej do obiektu handlowego Rossmanna kupić grzebień jeśli mam zapuszczać kudły à la Iggy Pop golarkę Wilkinson skoro mam skrobać ryja oraz czarne cukierki Halls żeby z dzioba nie capiło a i tak pewnie capić będzie bo najpewniej takie są wyroki Anánkē 2) które podkopują moje siły najbardziej a ja łażąc wtedy od okien do innych elementów budowlanych oddaję się obsesji gigaurozmaiconych mentalnych instruktaży uprzytomniając sobie rozmaite rozczłonkowane izolacje skutków sprzecznych z logiką postanowień w sprawie zakupu kremu antyzmarszczkowego który jest mi tak potrzebny jak obszczane
kalosze dla ryb słodkowodnych i obszerne zeznania dla gorących uczynków pora więc na urozmaicony kebab z ostrymi sosami w asyście dezodorantu Nivea Men albo smrodu sushi które nota bene
smakuje wyśmienicie z zielonym chrzanem i wódką ryżową szczególnie podczas promocji
antologii haiku tanka chōka czy Man’yōshū ewentualnie podczas penetracji językiem bliżej nieokreślonej pochwy prowizorycznego wszechświata na skrzyżowaniu ulic bez racji bytu chyba że poniewiera się tam mitochondrialny DNA mojej flegmy z głębokości płuc takie byle jakie De profundis clamavi 3) bez
miejsca doświadczalnego wstrząsu zatrzaśniętych kuchennych schodów więc niech i tak będzie taka nędza skomplikowanych i względnych prawideł oraz bezprawia utylitaryzmu a przecież nie znamy zasad wykorzystania ani jednego obiektu jak też abstraktu mimo książek które zawsze można kupić za parę złotych lecz węzeł gordyjski czytania porównywalny jest do wartkiego strumienia tych
którzy idą i ja gdzieś tam śmigam ściśnięty bujną czupryną z kłaków niekompletnego wieszcza
_______________________________________________________________
Olsztyn/Allenstein in Ostpreußen, Poniedziałek, 7 lutego anno Domini MMXXII, 03:02:37
_______________________________________________________________
Źródło: "Współczesna myśl estetyczna. Wybór tekstów." Opracował Ryszard Różanowski. Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław 1993, s. 19.
2) Anánkē (Ἀνάγκη) to w mitologii greckiej bogini i uosobienie konieczności, bezwzględnego przymusu, nieuchronności, siły zniewalającej do podporządkowania się wyrokowi przeznaczenia.
3) Łaciński incipit "Psalmu CXXX" (w pewnych tłumaczeniach "Biblii" – "CXXIX"). "De profundis clamavi ad te, Domine..."; po polsku: "z głębokości wołałem do Ciebie, Panie..."
Arsis, 6 lutego 2022
Przestrzeń skręca się w spiralę, zasnuwa się mgłą nieprzeniknionej tajemnicy…
Następuje kontakt pomiędzy mną a nieskazitelnym statkiem-matką,
zaczajonym gdzieś w czeluściach wszechświata…
Maria…
… Maria…
Tak wołał mój kompletnie pijany ojciec
chwytając mnie za nogawkę spodni,
kiedy leżał
w słonecznej smudze słońca
― na podłodze zrujnowanego domu…
… na szarym stepie,
w którymś ―
gorącym dniu lata…
Maria…
… Maria…
A może
― Sylwia?
Dźwięczy mi w uszach furkot przelatujących za oknem ptaków,
ginących na horyzoncie
w skłębionych obłokach przeszłych epok…
Płoną od śmiertelnej gorączki
neurony w moim mózgu
― zatopione w piskliwym szumie…
W zaparowanym lustrze przesuwa się ciemna plama czyjejś twarzy…
Twojej?
Mojej?
… niczyjej…
Być może cię kocham,
kimkolwiek jesteś,
istoto zrodzona z cienia…
… być może ― cię kocham…
(Włodzimierz Zastawniak, 2022-02-06)
***
https://www.youtube.com/watch?v=OgIaiysO_rQ
Marek Gajowniczek, 6 lutego 2022
Mistrz kierownicy ucieka.
Choć droga jest przed nim daleka,
wspiera go cała Kanada,
bo system ucisku upada!
.
Kolosy silne, drogowe -
trucki, ciągniki siodłowe
zablokowały Ottawę
i protest jest teraz prawem.
.
Zepchnąć go nikt nie ma siły.
Klaksony głośno trąbiły
o odbieranej wolności -
powrocie do normalności.
.
Inni na świecie truckerzy
słyszą, że jechać należy.
Wzywają przez CBS:
Połóżmy szaleństwu kres!
.
Na świecie TiR-ów kierowcy -
w większości Easy Rajdowcy
jadą po wolność człowieka.
Mistrz kierownicy ucieka!
Marcin Olszewski, 6 lutego 2022
Twarz, włosy, uśmiech, przyjaźń naszych mam
Wspólne spotkania, oglądanie zwierząt w telewizji
Chciałem bardzo, ale to nie mamy decydują
Rzekłaś „Nie”. Za plecami Twój spokój
Przede mną ból i łzy
Kalkulacje szans w zderzeniu z rzeczywistością
Spadły ucięte skrzydła aniołów, dzwony nie zabiły
Każde z nas już na innych drogach życia
Nad grobem decyzji zapaliłem znicz pamięci
Żal, Nie wszystko jest takie jakim miało być
Szukanie w gruzach pocieszeń i naiwność, że teraz
Nie teraz, nigdy, bo odbudowane
Nie będzie służyć jak pierwotne
Ani mnie, ani innym
Marek Gajowniczek, 6 lutego 2022
Kilku dość znaczących gości
chce powrócić do przeszłości -
Techeranu oraz Jałty
i od Polski odciąć Bałtyk.
.
Naśladują dawne dzieje,
a świat się od zbrojeń chwieje.
Ribbentropy, Mołotowy
znów przychodzą im do głowy.
.
Marzy im się powrót do carstw
i ma to być "Koncert Mocarstw"
grą na wielu fortepianach.
Siła jest demonstrowana.
.
Czołgi i rakiet moduły
prężą przed sobą muskuły.
siłą dobrego i złego.
Brak im Konia Trojańskiego.
.
Nie zastąpi go Hybryda.
Mętlik na nic się nie przydał
ani pandemia zarazy.
Wojna czeka na rozkazy!
.
Drżą batuty dyrygentom
nad partyturą zamkniętą.
Palce są już na klawiszach.
Ludziom w uszach dzwoni cisza.
.
A z tyłu - za kulisami
wielcy, znani i nieznani -
dyplomacja, polityka
licytują koszt guzika.
.
Wszyscy biegli w swoim fachu
myślą o drugim Monachium,
i nadmiar wzajemnej złości
już rozchodzi się po kości.
Marek Gajowniczek, 6 lutego 2022
Jutro idziemy do kina.
Tak ta opowieść się zaczyna.
Jej ogladalność jest wysoka,
A lęk - jak w filmie u Hitchcocka.
.
Zaczyna się trzęsieniem ziemi.
Rosnącym grzechotem gasienic
Wciąż gromadzonych przy granicy.
Strach gwarantują politycy.
.
Widz przewiduje różne opcje,
A najważniejsze są emocje,
Przy stałym wzroście zagrożenia
Ma być element zaskoczenia.
.
Już pokaz sił rozkręca akcje,
A nieustanne prowokacje
Nerwowy dreszczyk sieją w kinie.
Kto się obroni, a kto zginie?
.
To tylko film! Fikcja! Fabuła!
Napięta w myślach struna czuła
I obraz grozy na ekranie
Budzący serca kołatanie.
.
Jutro idziemy... Przeżyć chcemy!
Zapominamy, chociaż wiemy,
Że bardzo wiele filmów kina
Już rzeczywistość przypomina!
harry, 5 lutego 2022
Głuchy grom…
Zadrżał masyw
Potoczył się Kamyk
Spokojnie, ze szmerem
Własnego oddechu
Niknącym w oddali
Znów cisza niewinna
Nie poszła lawina
Głazów ni ociosów
Za tamtym
Ogładzony przez trudy
Co niewinność próbowały
Wrodzonym nawykiem
Pozostał On dumny
Wicher swą siłą
Co onegdaj dął w oczy
Posłał dębowy liść
By legnąć mógł zasłużenie
On zaś spoczął
Osadzony ostatecznie
Jak na legowisku
Wieczności
I Niebo rosi
Aż zmyje naloty…
Hej, Kamyku obmyty
A szlifowany cudnie
W nieboskłonie pamięci
Rozbłysłeś wśród swoich!
sam53, 5 lutego 2022
Opowiem siebie milczeniem - zrozumiesz
ty wiesz że słowa niepotrzebne wcale
a z zabłąkanych zagubionych w tłumie
nie złożę wiersza choćbym miał i talent
opowiem siebie słonecznym promieniem
mglistą poświatą w jego rannych błyskach
gdy dzień się budzi w tańcu światłocieni
melodią wiatru która drzemie w liściach
w skąpym uśmiechu bladych przebiśniegów
w pierwszym spojrzeniu z którym do mnie przyszłaś
łącząc dwa światy każdy w innym brzegu
światłem na dłoni wiosenna i bliska
Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
19 stycznia 2026
sam53
18 stycznia 2026
Arsis
18 stycznia 2026
Atanazy Pernat
18 stycznia 2026
violetta
18 stycznia 2026
wiesiek
18 stycznia 2026
sam53
18 stycznia 2026
smokjerzy
18 stycznia 2026
Jaga
18 stycznia 2026
smokjerzy
17 stycznia 2026
wiesiek