
Yaro, 6 czerwca 2021
tęskno za ziemią
gdzie narodzony
sen przeminął
czas stoi w miejscu
przybyło lat tęsknota
budzi lęk gdzieś
w głębi naszych serc
odczuwam niepokój
gdzie mój dom z
dziecięcych lat
wracam pamięcią
zamglony obraz
zaciera ślady piach
zatruty w świecie
nie ma klimatu
nieznajome twarze
z niczym nie kojarzą się
toleruję to życie kocham ludzi
choć odwracają się ode mnie
mówiąc o mnie źle
zamykam oczy widzę w lustrze
stoisz obok mnie
jak anioł który wierzy w człowieka
prowadzi ku obrazom
ku wschodowi
by napocząć dzień
wrócić marzeniem
pragnę jak wędrowiec wody
by napić się
obmyć ciało mdłe
w moim domu
Yaro, 6 czerwca 2021
niektórzy Nobliści
wypowiadać się nie powinni
mówią że nie oni są winni
tylko system totalitarny
nad Wisłą zabłysło od złotych myśli
we Włoszech słowa padły w gazecie
czyści nasi Nobliści podano po linii
ludzie rzucają w nich ich słowami
są sprzecznością z prawdą
gdy bronią lewaków z całych sił
An - Anna Awsiukiewicz, 6 czerwca 2021
są momenty
gdy moja tożsamość
szuka właściwej drogi
bujając się od jednego
do drugiego odniesienia
próbuję się gdzieś umieścić
często ląduję w błogości
siebie nieokreślonej
nie boję się ukruszeń
bo znam moc
która scala pęknięcia
tworzę swoją siłę
widząc siebie w tobie
Arsis, 5 czerwca 2021
Jesteś daleko, a może — blisko?
Wiesz, patrzyłem dzisiaj w jaskrawe słońce, poprzez kryształy łez czerwcowej ulewy…
Podwójna tęcza…
Mosty
znikąd…
… donikąd…
Potoki dusznego powietrza, mdława woń dojrzałych kwiatów…
Prześwity w cienistych smugach…
Ptaki…
Gdzie jesteś?
Szedłem przed siebie,
okryty mrokiem
chwilowej nawały…
Przyjdź…
(wiem, jesteś bardzo zajęta)
Tak po prostu,
w tajemnicy
przed światem…
Nikt nas
nie ujrzy,
nie usłyszy…
… nie pojmie…
Spłoniemy w sobie,
okryci jedynie
— drżeniem łkającego świtu…
Choć raz…
Czekam pod zegarem, na rozsłonecznionym placu…
Mogłaby to być
nasza schadzka…
Ja, w garniturze…
Ty, w zwiewnej sukience…
Twoje włosy lśniłyby plamami słońca… Wyostrzone oczekiwaniem, skupione w źrenicach
oczy…
(Włodzimierz Zastawniak, 2021-06-05)
***
https://www.youtube.com/watch?v=9_6rwIobIgY
Dorn, 5 czerwca 2021
tak bać się mogę tylko kiedy kocham. strach ma w oczach wszystko, nie musi się rozglądać. nawet kiedy mówi: nie patrz - wie, że idę.
boję się jezior. wiem jak przyciąga woda, choć nigdy nie czułem tej wzajemności. a jednak deszcz sprawia mi czułość. zakamarki z resztek opływa, ciepło mgli się nade mną, kiedy od nieba dzieli nas tylko pewność, że wszystko musi minąć. jest matką, w każdej chwili gotową do lotu. bez skrzydeł, wiatru, bez nikogo kto zna drogę lepiej. tną róże, chmury kryją zwątpienia, kiedy musi zawrócić opada z sił i pewnością, że chce znowu spróbować. najbardziej boi się tonąć. mimowolnych ruchów, kiedy nawet woda nie stawia już oporu. przyjmuje człowieka ze wszystkim i oddaje nikogo. w tych chwilach kiedy wie się, że jest w stanie wypełnić nas po brzeg istnienia, odchodzimy z pokorą. sekunda, w której promień przebija skórę i porusza sercem ostatni odruch.
dlatego umiera przy otwartych oczach.
violetta, 4 czerwca 2021
zabieram jedynie w srebrzyste morze
szumem i falą raz po raz
tak szybko się bawisz
w słonych ustach jestem
białym hibiskusem
sam53, 4 czerwca 2021
Jeśli kiedyś przyniosą ci walizkę
pełną zużytych wspomnień
pożółkłych kartek z niedokończonymi wierszami
szarych fotografii z dzieciństwa
niedopranych koszul
albo oczekiwanych pocałunków
uśmiechów z nieużywanymi numerami
wiosennych nadziei i zielonych świateł
poszukaj śladów ust
one jak odciski palców na plastikowych guzikach
albo marzenia przewiązane kokardą
z bukiecikiem stokrotek na szczęście
sam53, 4 czerwca 2021
Nigdy nie mierzę temperatury
zawsze piszę wiersze w stanie podgorączkowym
świat nie potrzebuje wiele
żeby go zwerbalizować
wirus zaraza dotyk boga
wszechobecny chaos
porządkowanie myśli
każdy dzień przychodzi ze słońcem
jak twoje pocałunki w skali Farenheita
albo zaufanie zatrzymane w gorących dłoniach
Marek Gajowniczek, 4 czerwca 2021
Czy Popiela myszy zjadły?
Decyzje, które zapadły
w antypolskiej polityce -
sprawdzą legendę w praktyce.
.
Próbują już duńskie szczury
w rurociągu wygryźć dziury,
a i stado nietoperzy
chce się z pozwoleniem zmierzyć.
.
Czy Zieloni będą chcieli
warunki umów spopielić?
Czy to tylko sprawa dopłat
do starych mitów znad Gopła?
.
Jeżeli nasi liderzy
zamkną teraz się na wieży
to bez norweskiego gazu
fikcja nabierze wyrazu.
.
Przestrogi w bajkach ukryte
zakończą się Polexitem,
gdy ostrze niemieckiej Szpicy
sięgnie władzy i Kruszwicy.
sam53, 3 czerwca 2021
od wczoraj maluję ich obraz
pomiędzy kiścią bzu i kasztanowca
w pachnącej bieli konwalii
w błękicie niezapominajek
srebrem spadającej po kamieniach wody
snem przerwanym nad ranem dźwiękiem budzika
pożądaniem gorączką
pragnieniem
zatrzymaną chwilą
instynktem
wspomnieniem matczynej troski
tęczą po deszczu
światłem nocy
a gdy kładę na nich rękę - miłością
jakże tajemniczą i nad wyraz przyjemną
miedzy kiścią bzu i kasztanowca
twoje mleczne
Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
29 stycznia 2026
Yaro
29 stycznia 2026
wiesiek
29 stycznia 2026
tetu
29 stycznia 2026
sam53
28 stycznia 2026
wiesiek
28 stycznia 2026
Yaro
28 stycznia 2026
jeśli tylko
28 stycznia 2026
sam53
27 stycznia 2026
wiesiek
27 stycznia 2026
jesienna70