12 september 2013

poetry

Kraft
Kraft

niedosyt

szkice na oknie
z punktem odniesienia do pociągu
jadę na dwa przeklinam drogę
serca o pięknych wylewach krwi do mózgu

jeden z wątków naszego świata
podróż na niby
na cztery nuty fortepianu
próbowałem rozpisać cię wierszem
milczysz

wracam po literkach
iluminacją słów
czystość idzie do nieba
a mówiłaś że nie umiem kochać

od pewnego momentu
jeszcze jeden niewysłany
spójrz tam na oknie
listy szkicują swoje pragnienia

prostota jest taka skomplikowana
to nie deszcz pada

to łzy

Presumpcja
12 september 2013 at 08:41

Mam wrażenie, że to wiersz na cztery ręce...

report

Kraft
12 september 2013 at 08:43

:))) wystukałem go jednym palcem... ale cztery ręce... też brzmi nieźle... ;)))

report

Jaga
12 september 2013 at 21:04

łzy, jak klejnoty :)

report

Kraft
12 september 2013 at 21:05

tak... ;)

report

Hania
12 september 2013 at 21:21

ulewa...

report

Kraft
12 september 2013 at 21:22

komuś zawsze się... ulewa... Haniu... :)))

report

Hania
12 september 2013 at 21:23

...żebyśmiać mógł się ktoś :)

report

Kraft
12 september 2013 at 21:23

właśnie... :))

report

Sabi
13 september 2013 at 08:41

no,no...

report

Kraft
13 september 2013 at 08:52

no...co? ... :)))))))))

report

Sabi
13 september 2013 at 09:00

no trochę do stylistyki poprawnej jednego wersa bym się doczepiła ale nie posiadam uprawnień :)))

report

Kraft
13 september 2013 at 09:03

co tam stylistyka... :))) ... ale jak najbardziej... czepiaj... :)))

report

Sabi
13 september 2013 at 09:10

a podziękować ślicznie za przyzwolenie, nie omieszkam od czasu do czasu z niego skorzystać :)) Miłego dnia. :))

report

Kraft
13 september 2013 at 09:13

i Tobie miłego S... :)))

report

Jerzy Woliński
13 september 2013 at 18:23

melancholijnie...

report

zuzanna809
17 september 2013 at 20:18

:)...

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register