szkice na oknie
z punktem odniesienia do pociągu
jadę na dwa przeklinam drogę
serca o pięknych wylewach krwi do mózgu
jeden z wątków naszego świata
podróż na niby
na cztery nuty fortepianu
próbowałem rozpisać cię wierszem
milczysz
wracam po literkach
iluminacją słów
czystość idzie do nieba
a mówiłaś że nie umiem kochać
od pewnego momentu
jeszcze jeden niewysłany
spójrz tam na oknie
listy szkicują swoje pragnienia
prostota jest taka skomplikowana
to nie deszcz pada
to łzy
Mam wrażenie, że to wiersz na cztery ręce...
zgłoś
:))) wystukałem go jednym palcem... ale cztery ręce... też brzmi nieźle... ;)))
zgłoś
łzy, jak klejnoty :)
zgłoś
tak... ;)
zgłoś
ulewa...
zgłoś
komuś zawsze się... ulewa... Haniu... :)))
zgłoś
...żebyśmiać mógł się ktoś :)
zgłoś
właśnie... :))
zgłoś
no,no...
zgłoś
no...co? ... :)))))))))
zgłoś
no trochę do stylistyki poprawnej jednego wersa bym się doczepiła ale nie posiadam uprawnień :)))
zgłoś
co tam stylistyka... :))) ... ale jak najbardziej... czepiaj... :)))
zgłoś
a podziękować ślicznie za przyzwolenie, nie omieszkam od czasu do czasu z niego skorzystać :)) Miłego dnia. :))
zgłoś
i Tobie miłego S... :)))
zgłoś
melancholijnie...
zgłoś
:)...
zgłoś