|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (56) Prose (4) Diary (10) Photography (5)
Postcards (11) Handmade (1) About me Friends (102) | |
Ciekawski jak przeciąg przez
zamknięte drzwi, lecz
z tego spokoju nie ma którędy.
Tylko strach, strach i papiery.
Rozwłóczysz je, rozszeleścisz,
kartki zatrzepoczą rzęsami.
W słoiku na dnie popiół,
tu zgaś papierosa.
cbś, cba, czy może ja? :)))
report
:) dzięki, miło mi widzieć Cię znów pod wierszem
report
jedwabne dekoracje tlą się jeszcze nieuniknionym szyderstwem; nie pomagają nawet szkła dalekowidza; to chyba powiew bliskiego pogranicza..
report
lecz z tego (s)pokoju nie ma którędy, alcie
report
może by wstawić zieloną kanapę... hej :)
report
tak, zieloną koniecznie! Hej, ekropko, hej :)
report
a w moim słoiku na dnie niepokój, wolę ciekawskie koty, one mają słodką pewność siebie..
report
pewność, mówisz. hm.. pewności tu ani na lekarstwo
report
bo zabierają ją koty..
report
bure :)
report
zmiana litery w tytule całkowicie zmetamorfozowała odczytanie całości..
report
by..
report
czy Twojemu bystremu oku jest w stanie cokolwiek umknąć?
report
próbuj próbuj..
report
Ty mnie lepiej nie prowokuj, bo ambitna bestia ze mnie wylezie
report
to siem może noblem skończyć..
report
spoko ///do rozliczenia pita jeszcze trochi casu ;))
report
witaj, mua :) jakbyś zgadł
report
Nie wiem czy dobrze czytam: "Ciekawski jak przeciąg przez zamknięte drzwi" - tu myśli biegną ku próbie podejrzenia, podglądaniu jak przez dziurkę od klucza, chociaż można i inaczej, te zamknięte drzwi stanowią przeszkodę nie do pokonania, i tu cały entuzjazm słabnie, tak jakby zapał był sam w sobie niewystarczający, żeby się jednak przedrzeć do wnętrza/środka. "lecz z tego spokoju nie ma którędy" - czy tutaj może chodzi o ucieczkę? Jeśli tak, to wtedy jest w tym jakaś ukryta ironia, jakby autor mrużył do czytelnika oko, bo ten spokój jest w rzeczywistości bardzo pozorny, gdy nie ma jak się wyrwać z tego spiętrzonego w obowiązki świata, przyznaję, że mam tutaj niemałą zagwozdkę i mętlik. Spotęgowany strach niepokoi, choć nie do końca mogę go właściwie umiejscowić, zlokalizować, skąd się dokładnie bierze. "Rozwłóczysz je, rozszeleścisz, kartki zatrzepoczą rzęsami" - bardzo ciekawie ułożył mi się ten obraz, jakby ten ktoś kto nagle pojawia się jak przeciąg, sam prześlizgiwał pomiędzy palcami grubszy plik kaskadowo ułożonych kartek, aż rozmrugane i rozmarzone rozszeleszczą się zalotnie. W ostatnich dwóch wersach skrywa się życzenie, może nawet zaproszenie, by ktoś kto wpada niczym wiatr, jednak pozostał na dłużej, aczkolwiek brzmi w trybie rozkazującym, nie znoszącym sprzeciwu, wskazującym na zniecierpliwienie, czy właściwe miejsce z próbą uporządkowania czegoś, co jak ten nieokiełznany stos papierów przyprawia o zawrót głowy. ;) Tak sobie przewędrowałam przez tę migawkę, Pozdrawiam najgoręcej Aniu : )
report
Piękne odczytywanie, Tomku i Agatko, najserdeczniej dziękuję. Tak, to wiersz klasycznym miotaniu się w samotności, która jest i schronieniem i pułapką. Buziaki dla Was :)
report
gdzieś już to czytalim , a może to inna migocąca reminiscencja ;) gorące pozdrowionka Ann ! ♥
report
całkiem możliwe, mignął tu i tam :) pozdrówka i dla Ciebie
report
a więc jednak, dobrze Cię pamiętam i jak widzisz Twoje słowa mają swoją subtelną wagę, że ślad zostawiają niczym tatuaże ;)
report
rozmywalne :) dzięki
report
Ciekawski jak przeciąg przez zamknięte drzwi, lecz z tego spokoju nie ma którędy.\\\ dałbym \ Ciekawski jak przeciąg \ z tego pokoju przez zamknięte drzwi \ nie ma którędy \\ hm ale nie jestem wcale pewien . pozdrawiam :)
report
Darku, ja lubię, kiedy ktoś mi grzebie w wierszu, bo znaczy to, że słowa go uwierają, a to jest ten rodzaj wrażliwości, który nieznajomych łączy. Propozycje zmian są jak wyciągnięcie przyjaznej ręki :) Dziękuję więc, ale Twojej propozycji przyjąć nie mogę, gdyż ona niesie zupełnie inny sens od tego, który chciałam. "spokój" i "pokój" to mimo wszystko różne rzeczywistości. Pozdrawiam serdecznie, uściski dla Mani
report