7 november 2012
Będzie zadyma!
Wszystko do bani.
Wszystko do kitu.
Ciągle ci sami
Wzięci z sufitu.
Logiki żadnej
W tym wszystkim nie ma.
Masie bezwładnej
Ciąży dylemat.
Problem badany
Trzyma się ściany.
Nie ma wygranych.
Wszyscy przegrani.
Cień psychodramy
Wychodzi z ramy.
Jeszcze żyjemy.
Czujemy. Trwamy,
Lecz nie myślimy:
Co tu robimy?
Czegoś nie chcemy.
Za czymś stoimy.
Wszystko do bani
Przez garstkę ludzi.
Znani - nieznani,
Ktoś się natrudził,
Żeby uczynić
Z wszystkich głupoli.
Kogo tu winić?
Wiedza nie boli!
Zamykasz oczy.
Zamykasz usta.
Kancer cię toczy,
A głowa pusta.
Śmiech. Zniechęcenie.
Małpy na scenie.
Czekamy cudu.
Rośnie zdziczenie.
Złość nieustannie
Za gardło trzyma.
Kretyństwo padnie!
Będzie zadyma!
1 january 2026
wiesiek
31 december 2025
wiesiek
30 december 2025
Jaga
27 december 2025
marka
27 december 2025
marka
27 december 2025
marka
27 december 2025
marka
27 december 2025
marka
27 december 2025
Jaga
27 december 2025
Jaga