13 october 2020

poetry

melkart
melkart

O wichrze, bracie mi jedyny!

O wichrze, bracie mi jedyny!
Ileż przyszło rozbić mu marmurów
planów i marzeń.
Choć trud bywał daremny,
z szaleństwa przekleństwem – bezustannie
rozbijałem siebie.

O wichrze, namiętnym gnamy podmuchem
wznosiłem się ponad ziemią,
by skrzydlatym duchem,
ponad błahostki, ponad granice,
zjednoczyć się w nirwanie.

Nie żal mi zbitego kamienia,
ni fontann łez.
Potrafię nadal kochać, a to największym
dziełem artysty jest!

melkart
13 october 2020 at 11:10

fakt, bo to są wszystko wiersze, gdy miałem kilkanaście lat, czyli jakieś 15 lat temu ;D pozdrawiam

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register