5 july 2015
Jabłko...
Jabłko, już nie Newtona, jabłko zrozumienia
zza oceanu, pcha nas do działania.
Pracuj, kupuj, lansuj się.
Zza rogu wyskakuje ktoś pod koła samochodu
z jabłkiem w dłoni - ginie.
Taki stan świadomości.
Stasiu zasiał ziarno, a jelenie pognały,
pchane dzikim pędem kiełkującej Idei.
Co było, a nie jest - zawsze dzieli.
Raz zerwane jabłko, choć nie było owocem Edenu,
rozsadziło łupinę. Nie ma wyrzutów sumienia.
Seks z tabletu, marzenia z iPhone'a, prawdziwość z plastiku i metalu.
Mówią - "To rzeczywistość najlepsza ze wszystkich".
Bzdura. Bóg nie czyni cudów w świecie,
gdzie nie ma miejsca na przemyślenia.
Nikt Go nie widział... Mamy przecież Batmana w przykrótkim kostiumie,
skrojonym na nasz rozmiar.
Gdzie religia miłosierna? Poezja zaangażowana?
Myśl zastygła między synapsami.
Nic nie ma, wszystko jest do kupienia.
Świadomość zwisa w smogu...
Cóż, nie dla każdego jabłka warto tracić wolność.
17 february 2026
wiesiek
17 february 2026
jeśli tylko
16 february 2026
wiesiek
16 february 2026
Jaga
14 february 2026
wiesiek
14 february 2026
Jaga
13 february 2026
wiesiek
12 february 2026
Jaga
11 february 2026
wiesiek
10 february 2026
Jaga