|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (204) Prose (83) Diary (336) Photography (1) Graphics (64)
Postcards (13) About me Friends (37) | |
Kolejny dzień, obarczony szarzyzna myśli
coś pomiędzy- jak zajebać kotka za pomocą młotka
a rozczulaniem się nad widokiem dwóch sikorek
na gałązce szykujących się do wiosny.
Niedługo walentynki-dzień zakochanych, powinni
jeszcze zrobić dzień wcześniej lub po, dzień okaleczonych
z miłości, lub bez miłości.
Ekstra wymyślili to święto, łącząc je z fenomenalnym
obyczajem ''próba miłości'' poprostu nie mogę wyjść
z podziwu nad przewrotnością idei przyświęcającej
jednemu i drugiemu.
Choć w sumie fajne tworzyć obyczaje i święta
zaprzeczające sobie nawzajem.
Przyrównał bym to żartobliwie do stworzenia
święta-- Dzień Lewatywy---i aby go docenić
stworzyć przez cały rok obyczaj--Zatwardzenie
poprost-u* literówka się wkradła.. męczące myśli.. pisanie uwalnia, więc warto pisac.
report
dzieki, poprawione... ok poslucham cie
report
Dobre to! ,,Dzień lewatywy" :))))
report
ale ma sens gdy przez caly rok zatwardzenie :))
report