4 june 2012

Operacja (autentyk niestety)


 
Niespodziewanie przyjemna operacja. Uroczy pan anestezjolog zabawiał mnie - golutką -  towarzyską pogawędką na temat mojej profesji, w trakcie której, prawie bezboleśnie wsadził mi szpile w kręgosłup i zamroził. A mnie potem  po prostu zrobiło się ciepło. Dotknęłam nogi. Ki diabeł? To nie to. Torba jakaś, czy skórzany worek?. Zaproponowano mi sen. Nie chciałam. Z ciekawości. Wolę wiedzieć. Słyszałam więc jak sam pan ordynator wbija mi młotkiem w nogę pół metra metalowego płaskownika, a jego asystent wiertarką wierci dziury na śruby. Nie trwało to zresztą długo. Podziękowałam grzecznie i pojechałam do sali pooperacyjnej. Nawet nie do przedsionka, a do samego piekła. To tam dopiero dopada ból.. Każdy z  byłych operowanych wrzeszczał, wył, rzygał w swojej przegródce za  zasłonką. Po strasznej nocy wywieźli do macierzystej sali. Nie od razu, nie nie. Mnie jeszcze czekał rentgen. No i tam ja sama zaczęłam wrzeszczeć, bo położenie się z tym czymś, co niegdyś było moją kończyną na płaskim blacie przekroczyło jednak granice wytrzymałości.
 
 


gabrysia cabaj,  

brrrrrrrr.....

report |

oczy jak pustynia,  

oh my god....

report |

deRuda,  

mam nadzieję, że to cierpienie nie poszło na marne i teraz noga lepiej funkcjonuje!!! czego życzę!

report |

deRuda,  

ból : osamotnia, upokarza i zrównuje, uszczęśliwia gdy mija - pomyślałam sobie

report |

deRuda,  

zdrowienia!!!!!

report |

Ania Ostrowska,  

Tylko ktoś z Pani poczuciem humoru może podsumować "Niespodziewanie przyjemna operacja" :) ale autentyk autentykiem, a parę drobiazgów można by jeszcze dopieścić np. "mnie" jest mi za dużo. Pozdrawiam serdecznie wraz z życzeniami szybkiego powrotu od formy

report |

Wanda Szczypiorska,  

wypieszcze aniu kiedy przestanie mnie tak cholernie bolec ta cholerna noga. to miala byc tylko notka informacja dlaczego jestem nieczynna (laptop w szpitalu budzi w personelu mieszane uczucia)

report |

Ania Ostrowska,  

proszę mi wierzyć, ze nie miałam zamiaru zrobić Pani przykrości swoja uwagą. Nie miałam pojęcia, że operacja to taka świeża sprawa. Zauważanie usterek w tekście to nawyk, którego trudno się wyzbyć :) Pozdarwiam

report |

Wanda Szczypiorska,  

Operacja była 6 dni temu, 3 dni po złamaniu. Ja juz chodzę (taka metoda leczenia). Jak , to inna sprawa: po kroczku przy chodziku. Jestem w domu.

report |

Szel,  

zajebiscie sie spisalas

report |

Szel,  

przepraszam Aniu ale jestem dzis worwienna i ZAPRASZAM!!

report |

milena,  

współodczuwam - na przyszłość (nie daj Boże) - radzę 'sen' - przesypia się pierwsze, najgorsze. trzymam kciuki - wracaj do zdrowia :))

report |

Wanda Szczypiorska,  

Milenko. Leżenie przez lekarzy bardzo niewskazane. Trzeba chodzić. Teraz nie ma spoczynku w gipsie. Nie ma gipsu, tylko malutki opatrunek na rance, pozostałej po wbijaniu gwoździa, już zagojonej

report |

ratienka,  

Znam ten ból i operacje, miałam w sumie 8. Pani miała "świdrowania" w nodze po złamaniu, ja wymianę stawu kolanowego i biodrowego na sztuczny. Życzę dużo zdrowia i pozdrawiam.:)

report |

Slawrys,  

zazdroszczę, mnie uśpili całkiem - operacja kręgosłupa - fajnie opisałaś to wydarzenie

report |

ratienka,  

No właśnie, zapomniałam dopowiedzieć, że tak mistrzowsko opisana, gratululę! :)

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1