26 may 2011
Balonik na wietrze
Koniec dominacji białego człowieka.
Imperium się kurczy. Do przodu ucieka.
Odkryte zostawia rynkowe przestrzenie.
Na wschodzie już myślą nad ich wypełnieniem.
Pieniądz nie zna granic i własność ich nie chce.
Kto dobrze zapłaci - niech robi co zechce.
Dla wszystkich nie starczy. Nierówne podziały.
Świat żegna kolonie dziś balem wspaniałym.
Otwarte granice.Otworzone klatki.
Na drzwiach zatrzaśniętych stukają kołatki.
Ubodzy chcą pracy, ochrony i chleba,
lecz zalewu biedy wielkim nie potrzeba.
Niech świat się gotuje już we własnym sosie.
Wspaniały liberał maluczkich ma w nosie.
Ma swoje problemy i w kieszeni dziurę.
Chce swoich zjednoczyć. Otoczyć się murem.
I z dala od reszty tworzyć Atlantydę
i wyjść po królewsku - nie cicho, ze wstydem.
Bye, bye Ameryko! Stara Europo,
kto teraz się z tobą podzieli swą ropą?
Kto praw przypilnuje i bronić cię zechce?
Dziś ciesz się swobodą. Balonem na wietrze.
25 march 2026
wiesiek
24 march 2026
marka
24 march 2026
marka
24 march 2026
marka
24 march 2026
marka
24 march 2026
marka
24 march 2026
wiesiek
23 march 2026
wiesiek
23 march 2026
Jaga
22 march 2026
wiesiek