4 february 2013

5 february 2013, tuesday ( piaskownica )

Wyłaziłem z domu, czy deszcz, czy ukrop. Właziłem tam, choć tak naprawdę to nie lubię piasku. Właziłem, uśmiechałem się i udawałem, że dobrze się kurka bawię. Lepiłem babki, sprzedawałem piaskowe lody w kształcie foremek.
Wszystko tylko dlatego, że ona tam była, spoglądałem ukratkiem i mimowoli na jej warkocze, zwinne rączki i bajeczny uśmiech. Jak ja się cieszyłem, że tam jest.
Tego dnia obsypała mnie piaskiem, tak trochę, tak bezboleśnie, ukradkiem. Powiedziałem jej, że to nieładnie, niegrzecznie. Mogła powiedzieć przepraszam czy coś. Nie, ona prychnęła i uznała, że zmyślam.
Pokazałem jej język... bo wytrzymać nie mogłem tego. Jak bardzo ją podziwiałem w tej piaskownicy, tak bardzo chciałem żeby ideałem będąc, była uczciwa... chciałem by  została w oczach mych ideałem... tak chciałem.
Już tam nie przychodzi.


Przecież wciąż tak naprawdę jesteśmy ciągle jeszcze dziećmi.


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 4 | rating: 0/3 | report | add to favorite

Comments:

zuzanna809,  

oj, oj, czyżby? Czy dzieci nie są od nas mądrzejsze? A przynajmniej szczere...?:):)

report |

ZGODLIWY,  

Są szczere. Ale mnie o dziecinne zachowania chodzi. Powszechnie znane wypieranie się "to nie ja!", fochy na pierdoły, obrażanie się na amen (choć to mija szybciej niż się pojawia), i to dziś jesteś moim najlepszym kolegą a jutro wrogiem nr jeden (pojutrze znów kolegą) itd.

report |

ZGODLIWY,  

O tą stronę natury dziecęcej chodził mi w tym wpisie

report |

zuzanna809,  

aż się wstydzę, bo to banał, ale gdybyśmy zatrzymali w sobie dziecko, z tą jego wrażliwością, ciekawością, łatwością gniewania się i wybaczania...::) I tak dalej...:)

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register