6 march 2014

diary

ZGODLIWY
ZGODLIWY

Potrafię czarować, czynić, tworzyć...

Uczę się pilnie. Tak, potrafię już stworzyć obraz siebie w Twoich oczach. Sprawnie używam zaklęć w słowach. Tworze nimi pieśń łagodną dla twych uszu, pieśń jaką pragniesz słuchać.
Potrafię spojrzeniem, uśmiechem, mimiką pobudzić twoje oczy by widziały to co chcą zobaczyć. Nauczyłem się ruchem, gestem i postawą ciała stać się definicją męskości. Twoją definicja męskości. A każde kolejne czarowanie jest coraz wprawniejsze, szybsze i przepełnione większą mocą. Moje zaklęcia są doskonalsze. Tak, nauczyłem się rozkochać. Umiem zachwycić, przyciągnąć i osiągać cel. Zazwyczaj osiągam cel.
Cóż z tego, skoro mija czas, czar słabnie i coraz trudniej jest Ci jest pojąć jak do tego doszło. Opada magia zauroczenia. Ja wciąż czaruję, ale słowa, uśmiech, gesty nie wystarczają by utrzymać Ciebie. Odwracasz się i potrząsasz głową cicho mówiąc „Co się ze mną działo”. Odchodzisz.
 
Chciałbym znać czary dzięki którym mógłbym ciebie zatrzymać, dać Ci stabilność, pewność i bezpieczeństwo. Ale ty już odeszłaś...
Nie pozostaje nic innego jak zakasać rękawy i zacząć na nowo tą magię w której jestem coraz lepszy. Znajdę nową ofiarę.

alt art
7 march 2014 at 11:37

prymus..

report

mała_czarna
12 march 2014 at 19:12

ofiara... Zgodliwy, czasami to działa w obie strony. A czasami można się zdziwić, bo "zabawa" się kończy a zauroczenie nie mija... i wówczas powstają pytania. w jednym ze swoich wierszy napisałam - tchórzostwem (tu powinno być skur..wem) jest obudzić miłość w kimś, kogo nie zamierza się kochać. I wierzę w te słowa, gdyż to co napisałeś... działa w dwie strony. Nie tylko faceci tak mają, kobiety również. I tu nie chodzi nawet o premedytację. Ot taka natura. Można to w sobie zwalczać... można.

report

mała_czarna
12 march 2014 at 19:16

a najważniejsze to móc spojrzeć samemu sobie w oczy... i nie wierzę w brak sumienia. gdyby go nie było nie zauważalibyśmy tego złego co się mogło po drodze wydarzyć. tylko zwyczajnie można mieć większy poziom tolerancji swoich większych, mniejszych świństewek:)

report

ZGODLIWY
12 march 2014 at 19:42

Ale jakże inaczej teraz wygląda ten wpis gdy pojawił się następny o "problemie". Przecież tu napisałem, że chciałbym umieć zatrzymać to, żeby trwało... ale mija... mija, bo jest jakaś dysfunkcja, problem leżący gdzieś w zaburzonej osobowości... nie piszę tego z punktu widzenia wyrafinowanego manipulanta ale kogoś kto chciałby a nie potrafi pokochać...

report

mała_czarna
12 march 2014 at 19:47

ja to doskonale rozumiem

report

ZGODLIWY
12 march 2014 at 19:48

Ni zauważ, że zauroczenie nie moje a jej mija... tragedia bardziej moja - zdobywam i chciałbym zatrzymać, a nie umiem dać więcej niż tylko owo zauroczenie... więc ofiara jest tu ona, która z czasem zauważa że ponad zauroczenie nic więcej nie potrafię dać... ofiara własnych oczekiwań.

report

mała_czarna
12 march 2014 at 19:53

hmm, bo dałeś nadzieję. Myślę, że w takiej sytuacji ofiary są zawsze dwie.

report

ZGODLIWY
12 march 2014 at 19:56

"bo dałeś nadzieję" - sedno i cholernie trafne. Prawda, która najbardziej boli i przez którą najczęściej z "kochających" rodzą się "wrogowie"... to też powód dla którego chcę to zmienić, coś co przeszkadza w szczęściu.

report

mała_czarna
12 march 2014 at 20:00

szczęście jest pojęciem subiektywnym. nie ma złotego środka, ale można próbować. życzę aby Ci się udało

report

jeśli tylko
12 march 2014 at 19:19

na głębokość skóry..

report

ZGODLIWY
12 march 2014 at 19:43

naskórka bardziej...

report

jeśli tylko
12 march 2014 at 19:43

wahałam się :)

report

ZGODLIWY
12 march 2014 at 19:48

Niepotrzebnie, toć przecie trafniejsze :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register