ulubiony spacer
za murami chyba już jesień
wtulona w drzewo
ubarwiasz codzienność zanurzona w liściach
inaczej niż kiedyś
tygodniami cię nie widzę
uciekasz
przypomina mi się bezradność
nadtłuczone lusterko w kolorach domysłu
punkt wyjścia z wiosną w tle
czy to tak dużo
na nutę G grane melodie
kołysanka do bólu to jedynie wizja lokalna
polarny sen idioty
a na brzegu znowu nic śmiesznego
melancholie ulicy
sól zegar telefony i płynący dom
w środku ciężkości nielogiczne
pragnienia na piasku
gdzie pacynki pozostawiają odciski
nieporozumieniem
w liście do ciebie imaginacja wykreślna
ulubiony spacer
przez wszystkie wierności
zapomnienie
odnalazłem przebudzony śladem
w dzikich sadach lekkość ptaków
stracone gniazda
i słońce które świeci nawet przez żaluzje
blaskiem bez pustych ścian
wierzę
że wszystko się jeszcze
całuję
toż to aria ze suity orkiestrowej d-dur nr 3 jana sebastiana..
zgłoś
... no i... bach... ;)
zgłoś
chyba już jesień :) pięknych kolorów...
zgłoś
"pragnienia na piasku gdzie pacynki pozostawiają odciski " a co powiesz na to ?
zgłoś
jest ok... :)) zmieniam... ;)
zgłoś
bardzo podoba mi się Twój styl jest w nim emocjonalność wrażliwość jak muskanie wiatru - z tego co wiem warto unikać nadmiaru zaimków oraz dopełniaczówek :) pozdrawiam i miłego dnia
zgłoś
dziękuję Marcel za miłe słowa... pozdrawiam... :)
zgłoś
"nadtłuczone lusterko w kolorach domysłu" wiem jak kaleczy..
zgłoś
jeśli tylko... wiesz... ;)
zgłoś
jesień, ale wróci... , moze chwilowo zajęta ... :))
zgłoś
chwilowo na urlopie, ale zaraz "tyrka"... się zacznie i jej... :)))
zgłoś
cieszysz się...? :)
zgłoś
lubię jesień... :) ale tylko złotą polską... ;)
zgłoś
jest wyjątkowa... :)
zgłoś
Dziwnie stylem przypominasz Artiego :))
zgłoś
:)
zgłoś
ale...leci się, leci po słowach jak po atłasie
zgłoś
... ;)
zgłoś
zdanie "wierzę że wszystko się jeszcze..." przerwane i dodane jakby z kolejnym oddechem "CAŁUJĘ". dziękuję:)
zgłoś