11 marca 2012
Horyzonty
Na krawędziach między ziemią a niebem
zawieszono cienką linię horyzontu.
Prawie niewidoczną,
niczym igła zagubiona w stogu.
Balansuję na niej,
trzymając w dłoni połatany parasol.
Tak jak ptak zwiedziony jasnością błękitu,
wzbił się prosto w uścisk smutkiem ciemnej chmury,
upada na ziemię.
By się na niej odrodzić w płomieniach nadziei.
A ludzie patrzą z dołu, czekając co się stanie,
unoszą ciekawskie głowy.
Przecież nie ma jednego nieba,
i nie ma jednej ziemi.
Zwinięto na szpulkę linię horyzontu.
9 stycznia 2026
wiesiek
9 stycznia 2026
AS
9 stycznia 2026
Jaga
8 stycznia 2026
wiesiek
8 stycznia 2026
Yaro
8 stycznia 2026
sam53
7 stycznia 2026
ais
7 stycznia 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
7 stycznia 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
7 stycznia 2026
Yaro