Otwarty kanał;
każdy może wejść. Po kilku mocniejszych
będzie dziecinnie łatwa,
rozerwie fastrygę.
Bujaj chuja.
Stoją w szeregu na sztorc
jeden, drugi, następny.
Wychrypiała – mój ci jest.
Cięcie.
To bez znaczenia. Pod wodą
rozdyma się ścierwo,
zaprasza do śluzy wyszczerzonej
między odnóżami
nosiła żyletki;
może kiedyś...
hm ciekawe bardzo, utrata dziewictwa ?
zgłoś
Dzięki. No, trochę jednak więcej, niż utrata dziewictwa. Mocniej i dotkliwiej. Pozdrawiam, Pen.
zgłoś
miałam nadzieję że nie chodzi o gwałt, ale...:)
zgłoś