Marek Gajowniczek, 8 marca 2014
Dogadują się pomału.
Podkreślają - Nie ma strzałów!
Świat zachwycił się Dniem Kobiet.
Nastolatka - cel i obiekt.
Prawa wojny i dziewczyna.
Zdziczenie. Adrenalina.
Pamiętają ich na świecie,
ale przetłumacz kobiecie...
Lubi kwiaty, tulipany.
Świat jest dosyć zagmatwany,
żeby wszystkim się przejmować
i trzeba odreagować.
Post - komuna. Postkomuna!
Żadna Duma nie wyduma
leku przeciw propagandzie.
A na Krymie jakiejś bandzie
coś odbiło. To się zdarza.
Ciągle jednak się powtarza
i za armią się wciąż ciągnie.
A na wojnie - jak na wojnie.
Matki płaczą, a Mać woła.
Tulipany dookoła.
Ósmy marca! Rym, cym, cym!
Świętujemy! Co tam Krym.
Marek Gajowniczek, 8 marca 2014
Polityczna żulia
Z chorym kręgosłupem
I bezradny furiat
Podzielą się łupem.
Reszta chce się wynieść
Wraz z całym majdanem.
Miejsce dla nich w gminie
Jest przygotowane.
Zwykłym ludziom trzeba
Wszystko wytłumaczyć.
Wskazać - Ten się nie bał,
A tamten spartaczył.
Miała przyjść ze wschodu
Do narodów wiosna.
Trwa, z różnych trwa powodów,
Atmosfera postna.
Goście nie przylecą.
Dla innych wiz nie ma.
Nowy układ sklecą.
Rozwiążą dylemat.
Tylko te wybory
Wciąż są niewiadome.
System słaby, chory
Miał być wspólnym domem,
Ale teraz wzbudza
Jedynie niechęci.
Obraz został w ludziach.
Wiedzą kto tu kręci.
Marek Gajowniczek, 8 marca 2014
Zniewieściałe armie. Zdziecinniałe sztaby.
Kto więcej zagarnie? Snajperskie zabawy.
Gra komputerowa. Wojna na modele.
Nie ma gdzie się schować. Świat - nieprzyjacielem.
Gender dla maluchów. Dla starców kaplica.
Młodzież do rozruchów. Dla parad ulica.
Zasad żadnych nie ma. Prawa podeptane.
W telewizjach - ściema. Sesje rozbierane.
Panowie w szaliczkach. Wojsko na rowerach.
Babcie przy kapliczkach. W rządzie - szara sfera.
Kasy nie zobaczysz! Diabłu sprzedaj duszę!
Znamię na czubaszek. HIV-a na koniuszek.
Strach do domu puka. Zatrute powietrze.
Zakręcona sztuka. Pogmatwane wiersze.
Popiół syp na głowę! Jest już Wielki Post.
Dla władzy światowej budujemy most.
Niech się zaczerwienią rzeki Babilonu.
Golgotę zamienią w podnóżek dla tronu
Z którego chcą sądzić znów Pana Jezusa.
Wielu będzie błądzić i Ciebie przymuszać.
Wielkanoc i wojna. Śmierć i zmartwychwstanie.
Ziemia niespokojna. Nadchodzisz już Panie?
Marek Gajowniczek, 7 marca 2014
"Nie będziemy umierać za Gdańsk!"
Rozumieli żądania Hitlera.
Choć wiedzieli, że groźny to drań -
uznawali, że swoje odbiera.
Słusznie bronił też Niemców sudeckich.
Cóż Austria - to jedna krew!
Czesi sami trzymają się kiecki.
Nic nie mają naprzeciw, nic wbrew!
Monachijska powtarza się zgoda.
Referenda na ziemiach zabranych.
Świat to widzi. Nic ująć. Nic dodać.
Pieniądz górą, a naród - przegrany.
Gospodarczych sankcji nie będzie,
bo by sobie właściwie zabrali.
Polityka - jak zawsze, jak wszędzie
zrobi swoje, a świat to pochwali.
Dalsze sceny możemy dopisać
i pomyłki tu żadnej nie będzie.
Tor szeroki. Jeszcze na nim cisza.
Płynie pokój na jednym okręcie.
Dardanele przekracza spokojnie.
Rozejm ma nam zapewnić bandera.
O biznesach się myśli - nie wojnie.
Nikt się na nią dziś nie wybiera.
Wirtualne masz życie przed sobą.
Wirtualne są twoje nadzieje.
Żadnych sankcji wprowadzić nie mogą.
Do poddanych car Putin się śmieje.
Marek Gajowniczek, 7 marca 2014
Tarabani kocioł świata. Wielki krzyk za oknem.
Straszy, huczy, jeździ, lata. Wrażenie okropne.
Nie da pożyć ci spokojnie wielkie poruszenie.
Telewizje uderzają. Broń na każdej scenie.
Film o wieżach już się przeżarł. Serwują nam nowy.
Na szerokiej panoramie wielki wstrząs światowy.
Aktorzyny z bożej łaski znowu w głównych rolach.
Chociaż zamarły oklaski, nie oddają pola.
Chcesz, czy nie chcesz, bierzesz udział w całym tym horrorze.
Już wiosną pachnie powietrze. Ładniej jest na dworze.
Nie dadzą jednak pomarzyć o wiośnie nikomu.
Musisz teraz stać na straży i pilnować domu.
I wsłuchiwać się w wywody ważnych polityków
o tym jakie są przeszkody i iskrzenia styków.
Oni teraz świat ratują. Mówią, że przed tobą?
Bo ich nie chcesz. Oni czują i się zajmą tobą.
Ludzie stali się odporni. Mocniej muszą walić,
aż zamilkną niewygodni, albo zaczną chwalić.
To jest chyba naturalne, że nikt nie chce wojny.
Musi diabłu podziękować nawet bogobojny.
I musi także zrozumieć, że dla niego nie ma,
bo ich gaże są wysokie i kosztowna scena.
Świat jednak uratowali, więc im się należy,
a ty będziesz Boga chwalił, gdy się uda przeżyć!
Marek Gajowniczek, 7 marca 2014
Do wesela się może zagoi,
ale bieda za bardzo dokucza.
Liczą na to, że nie przystoi
w takiej chwili wspominać, pouczać.
Po weselu, być może, się zwróci.
Bilionowe urosły już długi,
albo stół trzeba będzie przewrócić
i ogłosić: - Zawiniły sługi!
A jeżeli przydarzy się pogrzeb.
Coś wypłacą z ubezpieczenia,
bo właściwie, to już jest po grze
i żetony zaczęli wymieniać.
Myślą - Feniks się zrodzi z popiołów
z nową kartą i nowym rozdaniem.
Wielcy gracze powrócą do stołu.
Będzie drożej, bo życie dziś tanie.
Poobcina się odległe zera.
Dodrukuje, a potem umorzy.
Ktoś tu drzwi nieostrożnie otwierał.
Mógł przytrzasnąć paluszek boży.
Trzeba sprawdzić - Czy jest? Czy czuwa?
I czy kłamią twierdzący, że nie ma?
Pokerowa odbywa się próba.
Być? Czy nie być? - odwieczny dylemat.
Marek Gajowniczek, 6 marca 2014
Wielki świat. Wielkie pieniądze.
Garnitury. Władza.
Trudno związać koniec z końcem.
Trudno zauważać.
Limuzyny. Powitania.
Uśmiechy. Rozbłyski.
Niepokój. Oczekiwania.
Co włożyć do miski?
Deklaracje. Oświadczenia.
Gwarancje. Miliardy.
Siniaki po uderzeniach
i pamięć pogardy.
Transportery. Karabiny.
Kolumny wojskowe.
Młodzi. Chłopcy i dziewczyny.
Słyszą - idzie nowe!
Ameryka i Bruksela.
Putin skrzywił usta.
Nikt się nigdzie nie wybiera.
Dyskoteka pusta.
Narodowość? Gest i słowo.
Rosja? Ukraina?
Czyste niebo. Grzmot nad głową.
Kończy się? Zaczyna?
Marek Gajowniczek, 6 marca 2014
W myszołapce jest słoninka,
a szczurowi leci ślinka.
Wie, że może dostać w głowę,
lecz wciąż myśli nad sposobem.
Myszołapka nie jest duża.
Szczur choć mniejszy jest od tchórza,
odważniejszy jest na pewno.
Myśli sobie: - Wszystko jedno,
Bez słoninki będzie bieda.
Sam nie wezmę. Nikt mi nie da.
Wszyscy wiedzą, że mam chrapkę.
Trzasnął łapką w myszołapkę.
Podskoczyło i huknęło.
Opadło i się zamknęło.
Szczur poderwał się w uniku,
a słoninka na haczyku.
Uwiązana leży czeka.
Nie przechytrzy szczur człowieka.
Podpowie wam bajka krótka,
że w słonince czeka trutka.
Marek Gajowniczek, 5 marca 2014
Ustąpiła zima w dalekich chutorach.
Sicz się poruszyła i gromady zbiera,
a Rzeczpospolita przestraszona, chora.
Ty się do stanicy czasem nie wybieraj!
Niebezpiecznie wszędzie. Grasują czambuły.
Krymski jasyr pełen uwięzionych ludzi,
a na los pojmanych nikt tu nie jest czuły.
Kamieniec zburzony. Najazd złość obudził.
Kilka naszych szabel biedy nie ustrzeże,
chociaż rokoszanie jakieś siły mają,
lecz nie prowokują. Zmawiają pacierze.
Widząc liczne wojska, spokojnie czekają.
Wróżą ciężkie czasy. Płaczą tu ikony.
Nie ma wojewody. Chorągwie w rozsypce.
Wczoraj spadł ze ściany obrazek Madonny,
który pan Skrzetuski dostał w Świętej Lipce.
Pan Zagłoba ruszy wkrótce do Warszawy,
bo jest na elekcji hetmanom potrzebny.
Wszystko Ci opowie i zda wszelkie sprawy.
My na posterunku. To nasz chleb powszedni.
Czekaj nas Waćpani ustrzeżemy domu.
Nawet gdy zapłonie step i Dzikie Pola.
Ty się o opiekę swych rycerzy pomódl.
Powstrzymamy ordę, jeśli boża wola.
Marek Gajowniczek, 5 marca 2014
Wiele tu w gnieździe jest jaj kukułki
także na Cyprze ( z Rosją do spółki ).
Sankcje poczują fortuny z FOZZ-u.
Nie jest lżej koniom, choć baba z wozu.
Zmartwią się także umowy tajne.
Związki handlowe ( te niezwyczajne).
Widać już dobrze dzisiaj po minach,
chęć - Niech przestanie! Niech się zatrzyma.
A jeszcze przecież pomagać trzeba.
Nie będzie dłużej łatwego chleba,
ani walizek, ani pożyczek.
Była marchewka, został patyczek.
Nie będą dłużej wspierali w walce,
tego, co dotąd patrzył przez palce.
Nie ruszał tego, co uzbierane.
Urósł Lewiatan - jest Lewiatanek.
Idą wybory. Wiele się zmieni.
Powyjeżdżają stąd przestraszeni.
Będziemy jeździć na wieś po świnie
i po kartofle, aż kryzys minie.
Już nie zabroni nam żadna Unia
kupić od chłopa, kiedy rząd zdurniał.
Sięgniemy może po własny gaz,
bo nie ma rady i nadszedł czas.
Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
11 kwietnia 2026
wiesiek
11 kwietnia 2026
dobrosław77
11 kwietnia 2026
Weronika
11 kwietnia 2026
Anthony DiMichele
11 kwietnia 2026
Anthony DiMichele
11 kwietnia 2026
Anthony DiMichele
11 kwietnia 2026
Anthony DiMichele
10 kwietnia 2026
sam53
10 kwietnia 2026
violetta
10 kwietnia 2026
wiesiek