7 marca 2014
Do wesela może się zagoi...
Do wesela się może zagoi,
ale bieda za bardzo dokucza.
Liczą na to, że nie przystoi
w takiej chwili wspominać, pouczać.
Po weselu, być może, się zwróci.
Bilionowe urosły już długi,
albo stół trzeba będzie przewrócić
i ogłosić: - Zawiniły sługi!
A jeżeli przydarzy się pogrzeb.
Coś wypłacą z ubezpieczenia,
bo właściwie, to już jest po grze
i żetony zaczęli wymieniać.
Myślą - Feniks się zrodzi z popiołów
z nową kartą i nowym rozdaniem.
Wielcy gracze powrócą do stołu.
Będzie drożej, bo życie dziś tanie.
Poobcina się odległe zera.
Dodrukuje, a potem umorzy.
Ktoś tu drzwi nieostrożnie otwierał.
Mógł przytrzasnąć paluszek boży.
Trzeba sprawdzić - Czy jest? Czy czuwa?
I czy kłamią twierdzący, że nie ma?
Pokerowa odbywa się próba.
Być? Czy nie być? - odwieczny dylemat.
11 kwietnia 2026
wiesiek
11 kwietnia 2026
dobrosław77
11 kwietnia 2026
Weronika
11 kwietnia 2026
Anthony DiMichele
11 kwietnia 2026
Anthony DiMichele
11 kwietnia 2026
Anthony DiMichele
11 kwietnia 2026
Anthony DiMichele
10 kwietnia 2026
sam53
10 kwietnia 2026
violetta
10 kwietnia 2026
wiesiek