Marek Gajowniczek, 9 maja 2014
Ile miliardów może kosztować
wyprowadzenie wojsk nad granicę,
bo chyba więcej niż wiz odmowa
i blefów cyrk w polityce?
Ile wydali na pokaz siły
paradę i defiladę?
Sankcje im jakoś nie zaszkodziły.
Grube miliardy z okładem?
Każda wojenka kosztować musi.
Nawet zielone ludziki.
Obama twierdzi, że ich przydusił,
a my widzimy wyniki.
Ile kosztuje przejęcie Krymu?
Sposób obchodów paradny?
A u nas było aż tyle dymu
za grosze niepełnosprawnych.
Inne słyszymy komunikaty,
a inny obraz widzimy.
Czy oni mają rząd nieporadny?
Czy my za wszystko płacimy?
Marek Gajowniczek, 9 maja 2014
Zamieniono w urząd loże.
Już nie słychać bezpartyjnych.
Namnożyło się zagrożeń.
Ucichł entuzjazm unijny.
Niezależni, niepoprawni
poszli wszyscy na etaty.
Nikt się więcej nie ujawnił.
Każdy sięga po dopłaty.
Wszechobecna, zwarta, władcza
powróciła polityka.
Kiedy na nic już nie starcza,
zgasła też publicystyka.
Pozostała propaganda,
dyletanctwo, wazelina.
Do Wisły chce skoczyć Wanda.
Nikt nie stara się powstrzymać.
Kraj układem jest spętany.
Nie ma zmiany pokolenia.
Rosną rzesze ogłupianych.
Sąsiad już granice zmienia.
Zbliża się koniec kadencji.
Czas się teraz wszystkim dłuży.
Z kongresów i konferencji
wyjrzał strach. Źle władzy wróży.
Nie ujawnia nikt nastrojów.
Nieznane są preferencje.
Jest lista starych przebojów.
Po niej cisza i nic więcej.
Zamieniono w urząd loże.
Już nie słychać bezpartyjnych.
Namnożyło się zagrożeń.
Ucichł entuzjazm unijny.
Marek Gajowniczek, 9 maja 2014
Łez zabrakło w kabarecie u Pietrzaka.
Nie starczyło. Śmiech chusteczki wszystkie zmoczył.
Człowiek myślał: - Wszystkich zamkną. Będzie draka.
Tylko patrzeć, jak ubecja zaraz wkroczy.
Mała salka. Jeszcze wtedy - Rutkowskiego,
ale później wielki blask i szyk Bristolu.
Nigdy przedtem nie widziałem nic takiego.
Mała kawa. Odrobina alkoholu.
Przeszły lata. Wyciszyli nas przekrętem.
"Aby Polska..." nam zagrała. Palce w górze.
Pietrzak śmiał się. - Może będę prezydentem?
Żyć się nie da. Trudno tu wytrzymać dłużej.
Dzisiaj serce satyryka jest w remoncie.
Już nie takie, jak w "Remoncie" i w "Hybrydach".
Dobrej myśli czytelnicy jednak bądźcie,
a Pan Janek jeszcze Polsce swej się przyda!
Marek Gajowniczek, 8 maja 2014
Temat: Polityka USA wobec świata, Europy i Polski.
Goście: Prof. Peter A. Redpath (Rector, Adler-Aquinas Institute, USA).
8 maja 2014 r.
Ci marksiści, którzy teraz rządzą światem
niczym od nas zasadniczo się nie różnią.
Może tylko życiowym etapem
i przyszłością, która dla nich bywa próżnią.
Jak my wszyscy ulegają ciągłym zmianom.
Są podobni i tak samo mądrzy.
Też chorują, czasem cierpią na to samo,
wciąż nie wiedząc dokąd matrix ten ich dąży.
My już wiemy, że to prawda nas wyzwoli.
Oni śmieją się i mówią: - Prawdy nie ma.
Pustka duszy ich na pewno bardzo boli.
Nie o ludziach rozmyślają, lecz systemach.
Pozwalają nauce zaprzeczać.
Odrzucają każdy wybór, bo jest z woli.
Mówią: - Życie jest ukryte tylko w rzeczach,
a fizyka nam zrozumieć je pozwoli.
Ich sposobem poznawania jest destrukcja,
więc marksistom nie potrzeba wyobraźni.
Zło i dobro wymieszała rewolucja
i kto chce je różnicować, ten się błaźni.
Tacy ludzie chcą porządek świata zmienić.
Oddaj wolność - wtedy się poczujesz wolnym!
I jest Polska, która Boga, Kościół ceni,
a w niej Naród pamiętliwy, wierny, zdolny.
I przyjeżdża tu Obama - władca świata
dla którego nic nie miewa tu znaczenia.
Jest marksistą, więc Putina ma za brata.
Czynią jutro nie do przewidzenia!
Marek Gajowniczek, 7 maja 2014
Sposób jest nierozpoznany.
Przejrzano monitoringi.
Wskazano na podejrzanych.
Sięgnięto po ich bilingi.
Sprawdzano ręce, kieszenie,
plecaki, spodnie i stringi.
Temperaturę i cienie.
Odgłosy, syki i pingi.
Ktoś jednak gaz ten wypuszczał.
Co więcej - kolejny raz.
Wtedy, gdy nikt nie przypuszczał
fetorem uderzył w nas.
Sztab dojdzie. Sprawcę wykryje.
Podliczy. Puści w skarpetkach.
Terroryzm się nie ukryje.
Ma nosa nasza razwiedka.
Prześledzi karty i diety
i nawet kanały zbada.
Przedstawi fakty - konkrety:
Co zamachowiec ten jadał.
Sposób jest nierozpoznany
i nic się nie trzyma kupy.
Skąd zapach był wydalany?
Podpowiadają: że ...
z nieszczelnej ściany!
Marek Gajowniczek, 7 maja 2014
Szukając wrażeń wspaniałych,
namawiam panie i panów,
by wczuli się i poznali
zapach kwitnących kasztanów.
Pragniesz, by zmysły zagrały,
jak w gwiazdach grają z ekranów?
Znajdź kącik wśród kwiatów białych
i poczuj zapach kasztanów.
Ławeczka mała w pobliżu
też bardzo przydać się może,
a panna, dotąd ze spiżu,
wie: - Opór nic nie pomoże!
Dziwna jest siła natury
w majowym kwiatów zapachu.
Do kasztanowej wejdź chmury
i skryj się w zieleni dachu.
Potem już tylko piosenka
na długie lata zostanie.
Wspaniała, rzewna i piękna.
Ta, o kwitnącym kasztanie.
Marek Gajowniczek, 7 maja 2014
Coś, co klimat nam podgrzewa
na powierzchnię wciąż wypływa.
Spada z nieba, gdy potrzeba,
lub się z ziemi wydobywa.
Zwykle bywa niewidoczne.
Pachnie jednak aferalnie.
Chcesz spokoju? - Nie odpoczniesz!
Czekasz tylko. - Kiedy walnie?
Utrudnienie w tym systemie
jest zaplanowane ściśle.
Gdy się nic nie dzieje - drzemiesz,
lub nagle zaczynasz myśleć!
Myślenie jest niebezpieczne
dla społeczeństw i narodów,
choć to może niedorzeczne -
zawsze ktoś narobi smrodu.
Marek Gajowniczek, 6 maja 2014
Stacje zamknięto, bo czuć gaz w metrze.
Ktoś nam w Warszawie zepsuł powietrze.
Są podejrzenia, że na Bankowym
z biur się wydostał zapach niezdrowy.
Może przedostał się Świętokrzyską.
Gdzieś spod pałacu. Stamtąd jest blisko,
albo ze skarpy - spod Kopernika
poszedł do góry. Stamtąd przenika.
Badają służby. Szukają spece
skąd ten gazowy, cuchnący przeciek.
Fetor jak z chlewu, albo ze stajni.
Prawdę odkryto. Rząd ją utajnił.
Pewna babina wyszła z Łazienek
i zobaczyła ciekawą scenę.
Biegł gość naprzeciw. Zatykał nos.
Ktoś w kancelarii zabierał głos.
Po wystąpieniu powiało smrodem.
Co oni czynią z naszym narodem?
Rozniósł to bagno wytarty leming.
Zawlókł za sobą aż do podziemi.
Zapach chwyciły wentylatory.
Metro zamknięte jest do tej pory,
a zamieszanie jest w całym mieście.
Każdy kampanię poczuł nareszcie!
Marek Gajowniczek, 6 maja 2014
Szedł do gminy interesant.
Widzi - spada z nieba desant.
Kroku zrobić nie był w stanie.
Poznał, że Amerykanie.
Ruskich prędzej się spodziewał,
a tu Ameryka, z nieba.
Zaczerniona dziwna twarz
atakuje w polu maszt.
Nic w stwierdzeniu nie przesadzę:
Kto ma media - ten ma władzę.
Były dramatyczne sceny,
gdy walczono o anteny.
Scena nie na chłopskie nerwy.
Zorientował się - manewry!
Uprzedzano o nich przecież
w telewizji, w internecie.
Pokazują dziś żołnierze,
kto unijnych mediów strzeże,
bo to ważne i na czasie.
Walki toczą się w Donbasie.
Potwierdziły informacje -
O telewizyjną stację
toczą się tam starcia zbrojne.
Nowoczesną mamy wojnę.
Atakują cyber sfery
chcąc dostępu do kamery,
bo kto wyśle swe nagranie
ten zwycięzcą pozostanie.
Udowodni, że ma władzę
przemówieniem i przekazem.
Świat się dowie kto jest kim,
od Ameryki po Krym.
Strome są do nieba schody.
Szkoda ofiar. Szkoda młodych.
Trudno pokój jest odzyskać
czyniąc z wojny widowiska.
Marek Gajowniczek, 5 maja 2014
Rozpogodziło się niebo całe.
Rześki, wyspany wstał poniedziałek
i poświąteczny prześmiał się komizm,
a w warzywniaku zjawił się tomik.
Warzywniak - budka. Szklana pułapka.
Zaczerwieniły się wszystkie jabłka.
Zazdrością nieco zżółkły banany.
Jest sukces. Gratka. Tomik wydany!
Wiele poezji jest na Grochowie.
Nic się nie kończy na jednym słowie.
Rodzą się tutaj wiersze na kopy,
a w warzywniaku jest na nie popyt.
Od razu wokół jest bardzo miło.
Słoneczko wpadło. Rozpogodziło
dokoła panie, budkę, ulicę.
Nawet przychodnię. Może dzielnicę.
Wszystko się stało normalne, swojskie.
Niech tam świat straszą pożarem, wojskiem,
poszukiwaniem śladów w głębinach.
U nas się wierszem tydzień zaczyna.
Pełnym witamin i kolorowym.
Pisanym z serca i trochę z głowy.
Niosącym podziw, uśmiech i zdrowie.
Tak bywa w maju - tu, na Grochowie.
Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
11 kwietnia 2026
Anthony DiMichele
11 kwietnia 2026
Anthony DiMichele
11 kwietnia 2026
Anthony DiMichele
11 kwietnia 2026
Anthony DiMichele
10 kwietnia 2026
sam53
10 kwietnia 2026
violetta
10 kwietnia 2026
wiesiek
10 kwietnia 2026
Jaga
10 kwietnia 2026
Jaga
9 kwietnia 2026
wiesiek