13 sierpnia 2017
Minuty
Połów wyglądał już nie najgorzej.
Wtem nagły podmuch spławikiem chwieje.
Łódka. Wędkarze dwaj na jeziorze.
Na horyzoncie dwa czarne leje.
Dwa groźne wiry rosły nad lasem.
Decyzja była natychmiastowa.
Kotwice w górę! Trwał wyścig z czasem.
Trzeba zejść z wody! Trzeba się schować.
W starciu z naturą nic nie jest proste.
Niebezpieczeństwo szybko się zbliża.
Bezpieczne miejsce było pod mostem.
Niewielką łódkę już pchała bryza.
Gdy pośród gwizdu, huku i szumu,
zbawczy brzeg chwycił uścisk nerwowy,
dotarło także nam do rozumu,
że się trzymamy krat metalowych.
Nad mostem linia energetyczna.
W koło rozbłyski. Biją pioruny
i sytuacja jest dramatyczna.
Cofamy dłonie. Wiążemy cumy.
Decydowały chyba minuty.
Nie wracaliśmy do chwil tych potem,
lecz pamiętamy te pni kikuty.
Las, co przed nami leżał pokotem.
30 marca 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
30 marca 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
29 marca 2026
wiesiek
29 marca 2026
absynt
29 marca 2026
absynt
29 marca 2026
guccilittlepiggy
29 marca 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
28 marca 2026
sam53
28 marca 2026
violetta
28 marca 2026
sam53