19 stycznia 2017
Denko
Spadło denko. Brzęczy cienko
i coraz wolniej się kręci.
Nikt go podnieść nie ma chęci.
Dla prezesa to udręka,
a sam nie podniesie denka.
Czasem marnym groszem sypnie.
Gdy pochyli się... to wypnie.
Może jest gdzieś drugie dno.
Ważne - jak? Mniej waże - kto?
Żadnej sztuki w tym nie było,
a po prostu się kręciło.
Teraz już nerwowo stuka,
jak pusta miska po brukach,
jak zgasła rampa z kukiełką,
jak na wysypisku szkiełko.
Inne błyszczą. Dna nie widzą.
Trzymają się. Z denka szydzą
i nie boją się przekrętów,
przy braku abonamentu.
Brak rozsądnej polityki.
Tam, gdzie tłuką się słoiki,
nie ma miejsc dla amatora.
Witrażystę ściągnąć pora.
Kto chce robić kabarecik,
ośmieszy, a nie oświeci!
Najlepszy nawet minister
nie zamieni się w artystę.
Nic wielkiego nie pokaże.
Wychodzą spod masek twarze.
Szkoda tylko instrumentu,
bez biegłości i talentu.
Spadło denko. Szkoda gadać.
Polityka, czy obsada?
Trudno wchodzić w cudze role
zwłasza z nóżkami na stole.
Polityka... polityka...
Spadło denko od słoika
informacji i rozrywki.
Nie ma pożytku z przykrywki!
Nie obrośnie golec w pióra.
Polityka i kultura
to różne bieguny dwa.
Wierzchołki? A może dna?
12 lutego 2026
Jaga
12 lutego 2026
wiesiek
12 lutego 2026
ais
11 lutego 2026
Yaro
11 lutego 2026
wiesiek
11 lutego 2026
Yaro
10 lutego 2026
Kreton
10 lutego 2026
Jaga
10 lutego 2026
nieRuda
10 lutego 2026
sam53