20 lipca 2016
Wena z Wenecji
Tracąc pamięć ubecji, szukał weny w Wenecji
i spod masek odsłaniać chciał twarze.
Po utracie lukrecji nie miał żadnych obiekcji,
lecz wystraszył go areszt w Ankarze.
Po zamachu, orędziu, rząd zamykał tam sędziów
i zamierzał skazywać tysiące.
Jeszcze istniała szansa, by wysłać Timmermansa -
najwyższego palestry obrońcę.
Już nie parzył do lustra. Wszyscy zamknęli usta.
Nie zadrżały świątynne ściany.
Nie podważy już ustaw. Deklaracja jest pusta.
Nagle sam poczuł się oszukanym.
Przedziwna sytuacja... a gdzie jest korporacja?
Setki już wytracono w Egipcie.
Wtedy świat cicho siedział i słowa nie powiedział.
Poznikały najmniejsze inskrypcje.
Czy będzie musiał ulec, kiedy tam w Istambule
już nie znajdziesz wolnego sędziego?
Jeszcze walczy o składy, lecz chyba nie da rady.
Przyszła prośba: - Ratuj nas kolego!
W Wenecji po kolacji obrońcy demokracji
minutowym uczcili milczeniem
hiobowe doniesienia, że świat bardzo się zmienia.
Procedury sprowadza na ziemię.
23 marca 2026
Jaga
22 marca 2026
Witold
22 marca 2026
wiesiek
22 marca 2026
guccilittlepiggy
21 marca 2026
sam53
21 marca 2026
violetta
21 marca 2026
dobrosław77
20 marca 2026
smokjerzy
20 marca 2026
sam53
19 marca 2026
sam53