8 lipca 2016
Od kuchni
Na wielkim obiedzie jutrzejszym
miała być kaczka po polsku,
lecz pomysł ktoś rzucił lepszy,
by podać obiad jak w wojsku.
Na przykład - barszcz ukraiński,
a po nim owoce morza
i może pudding londyński,
bo kremik sułtański zdrożał.
Grochówki z kotła nie będzie.
Myślano... lecz nie tym razem,
bo trzeba mieć już na względzie
problemy dostawcze z gazem.
To wszystko jeszcze wymaga
decyzji i zatwierdzenia.
Konieczna jest już powaga,
bo sojusz żąda płacenia.
Nie będzie więc ośmiorniczek,
ani zastawy od Sowy.
Przejrzał już każdy ręczniczek
detektyw służb pałacowych.
Dochodzą plotki nieliczne,
że ktoś się jednak upierał,
by na butelki "Stolicznej"
nalepki dać "Belvedera".
12 kwietnia 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
11 kwietnia 2026
wiesiek
11 kwietnia 2026
dobrosław77
11 kwietnia 2026
Weronika
11 kwietnia 2026
Anthony DiMichele
11 kwietnia 2026
Anthony DiMichele
11 kwietnia 2026
Anthony DiMichele
11 kwietnia 2026
Anthony DiMichele
10 kwietnia 2026
sam53
10 kwietnia 2026
violetta