18 września 2015
Taśmociąg
Idą taśmy pod dywanik.
Wielu wątkom grozi zanik
lub wystąpią powikłania
po standardowych badaniach.
Idą taśmy w procedurę.
Nieujawnione niektóre.
Na śledztwo upłynął czas.
Pod dywanik, czyli w las.
A w tym lesie praw gęstwina
pod ciężarem się ugina.
Wysoko jest gniazdo sowy.
Rząd ten problem chce mieć z głowy.
Jest na Pradze taki spec.
Nie chce wywlec, woli wlec.
Czas przez palce mu przecieka.
Każda sprawa się doczeka.
Taśmy są, wiadomo - długie!
Zaczynają się za Bugiem.
Koniec wrzucono do Wisły.
To nie pora na domysły.
Po to sądy masz narodzie,
żeby gdzieś w ZOO-ogrodzie
drapieżnik nie zjadał żaby,
kiedy dowód jest za słaby.
Ciężka jest praca kelnera.
Wpierw podaje, potem zbiera
i często z takiej mitręgi
sam za wszystko zbiera cięgi.
Prawo twarde jest jak beton,
więc najlepiej, przez telefon,
o buty się nie targować,
gdy za oknem siedzi sowa.
Taki ptak, gdy już zahuczy,
potrafi wielu nauczyć!
Wiedzą już o tym przegrani.
A na razie... pod dywanik!
Krótkie nóżki, długie ręce
i już nowe są tasiemce
i się pojawiają wciąż,
jak ten dziś - uchodźców wąż.
23 stycznia 2026
violetta
23 stycznia 2026
wiesiek
23 stycznia 2026
Jaga
23 stycznia 2026
ais
23 stycznia 2026
iuzu
23 stycznia 2026
iuzu
23 stycznia 2026
iuzu
22 stycznia 2026
wiesiek
21 stycznia 2026
sam53
21 stycznia 2026
violetta