2 września 2015
W pewnym znanym parlamencie
W pewnym znanym parlamencie
siedział agent na agencie,
a lobbystów korporacji
było mrowie - różnych nacji.
Z wychowanków starej gwardii,
byli ci, co zawsze parli
we wskazaną z góry stronę.
Równo pany podzielone.
Grupa - opozycją zwana,
była tak naszpikowana
różnymi delegatami,
że mylono ich czasami,
który, jakiej opcji służy
i na listach był tłok duży.
Długo trwały konsultacje.
Potem były rezygnacje,
by osłabić i rozwalić
tych, co chcieli sejm obalić.
Toż to polityczna bieda.
Z czym na władzę? Tak się nie da!
Co z zasadą i powagą?
Ktoś jest pod fałszywą flagą!
Rozkładano na widoku
pomnik, a zarazem cokół,
na który wchodziły JOW-y
wspólnie z Ruchem Narodowym.
Nowi jednoprocentowi
ujmowali Kukizowi.
Polityka to gra błędów.
Nie będzie dwóch referendów.
Pozostanie jedna próba,
już nie zmiana, już nie zguba,
tylko przedwyborcza sonda,
jak to poparcie wygląda?
A potem polecą pióra.
Utrzyma się cała góra.
Nie będzie trzęsienia ziemi.
Ktoś miejscami się zamieni.
Skąd wiadomo, że tak będzie?
Siedzi agent na agencie,
że miejsca dla innych brak,
a to wszystko było tak:
W pewnym znanym parlamencie...
14 marca 2026
wiesiek
14 marca 2026
Jaga
14 marca 2026
violetta
14 marca 2026
dobrosław77
13 marca 2026
wiesiek
13 marca 2026
sam53
12 marca 2026
wiesiek
12 marca 2026
Weronika
12 marca 2026
sam53
11 marca 2026
Jaga