14 listopada 2014
Zarządzenie - za rządzenie
Pomysł mi do głowy przyszedł,
by wyborczą dzisiaj ciszę
zarządzić sobie samemu
i z władzą nie mieć problemów.
Po cóż potem pisać szyfrem?
Następstwa być mogą przykre.
Ktoś mnie może mieć na oku,
a w ciszy mam święty spokój.
Różnych metod się używa.
Jedni piszą o warzywach,
kartofelkach, pomidorach,
gdy przyjdzie głosowań pora,
a ja nie napiszę nic,
bo to jest na wodę pic!
Wiedzą doły, jak wie góra,
że tu będzie druga tura
o wiele bardziej znacząca.
Niełatwo się władzę strąca
i na nic są podpowiedzi,
gdy ktoś mocno w stołku siedzi.
Potem są rozczarowania.
Dziś moja sąsiadka - Hania
śmiała się z próżnych nadziei.
Myślał indyk o niedzieli,
bo ktoś chciał tu pieczeń upiec,
a wcześniej się znalazł w zupie.
To przecież nie tajemnica,
że jest jakaś kamienica.
Pożydowskim była mieniem,
a tu nagle przypomnienie
zjawiło się w jakiejś plotce.
Nic nie było na ulotce
i nie tu władza kopała
tylko metro budowała.
Po to jest potrzebna cisza.
Ktoś być może źle usłyszał.
co innego kopacz mówił.
Zwykły człowiek się pogubi
i dlatego zarządzenie
nakazuje nam milczenie!
24 stycznia 2026
tetu
24 stycznia 2026
Arsis
24 stycznia 2026
violetta
24 stycznia 2026
Trepifajksel
24 stycznia 2026
Yaro
24 stycznia 2026
sam53
24 stycznia 2026
wiesiek
24 stycznia 2026
Bezka
24 stycznia 2026
Przędąc słowem
24 stycznia 2026
dobrosław77