30 września 2014
Koszałkowe retrospekcje o sierotkach i krasnoludkach
Artyści odpadli pierwsi. Nie obyło się bez strzałów.
Potem era Alzheimera zżerała scenę pomału.
Na muzyków i filmowców zwaliły się resztki muru.
Była zupa zetempowców, ale już nie było chóru.
Pośpiesznie świat meblowano. Urosły "lub czasopisma".
Po raz pierwszy coś nagrano i do władzy pchał się pismak.
Wtedy właśnie padły banki i odpadła finansjera.
Historycy poszli w szranki i zaczęli haki zbierać.
Przysiedli nauczyciele. Zgrupowali się prawnicy.
Skandal zrobił się w Kościele wokół służb i tajemnicy.
Uzgodniły nocne zmiany system i układ partyjny.
Sekretarze, dawniej chamy - języczek koalicyjny.
Na ziemię spadli lotnicy. Lekarzom dano maksimum.
Kłócili się politycy, a miejsca wyznaczał przymus.
Polecieli podzieleni. Druga tura nie wróciła.
Choć kopano na metr w ziemi. Sytuacja inna była.
Kancelarie i pałace rozpoczęły polowanie.
Obcinano ludziom płace, a życie stało się tanie.
Wirtualne było państwo. Ekran tworzył rzeczywistość.
Pchało się do władzy draństwo, by budować naszą przyszłość.
Zbudowali i uciekli. Został tylko ból i pustki.
Młodych w świat, z kraju wywlekli i zęby pokazał Ruski.
Dobry lekarz na bruk poszedł. Przyszła prowincja z grabarzem.
Zabiorą ostatnie grosze? Jak będzie? - To się okaże!
19 stycznia 2026
sam53
18 stycznia 2026
Arsis
18 stycznia 2026
Atanazy Pernat
18 stycznia 2026
violetta
18 stycznia 2026
wiesiek
18 stycznia 2026
sam53
18 stycznia 2026
smokjerzy
18 stycznia 2026
Jaga
18 stycznia 2026
smokjerzy
17 stycznia 2026
wiesiek