21 września 2014
Przemówienia - zamyślenia (Dykteryjka o jesieniach)
Nie dziwmy się, że w jesieni
wielu z nas się zaczerwieni.
Zielone zostaną szpilki -
żarciki i krotochwilki.
To normalne. Tak jest zawsze.
Jesień w barwy ostrzegawcze
bardzo chętnie się ubiera.
Zgniło-żółto jest już, teraz.
Jeszcze kusi barw paleta.
Jeszcze wiersz pisze poeta,
ale wkrótce liść opadnie.
Będzie inaczej. Też ładnie.
Może trochę bardziej goło
i mniej strojnie, mniej wesoło,
lecz kampania musi trwać.
Spłyną mgły i siądzie szadź.
Deszcze spadną. Wiatr zawyje.
Chmura horyzont zakryje.
Człowiek okna poutyka,
a już będzie po wynikach.
Rządy inne mają plany,
lecz my wiemy - będą zmiany.
Każda jesień je przynosi,
więc władza o spokój prosi.
Wydłużyły nam się cienie.
Mamy teraz zagrzybienie
i ostatnie są odloty.
Każdy wie, co będzie po tym.
Musi przyjść i będzie chłód.
Nie liczmy na żaden cud.
Nie odmienią przemówienia
jesiennego zamyślenia.
17 stycznia 2026
wiesiek
17 stycznia 2026
sam53
17 stycznia 2026
tetu
17 stycznia 2026
dobrosław77
17 stycznia 2026
violetta
16 stycznia 2026
Yaro
16 stycznia 2026
wiesiek
16 stycznia 2026
smokjerzy
16 stycznia 2026
Yaro
16 stycznia 2026
smokjerzy