6 czerwca 2014
Z nieba
Nagły błyski. Natychmiast trzask.
Strzelił obok. Łaska łask
tym razem go oddaliła.
Chwila zamyślenia była
nad tą siłą i bliskością.
Uderzył z ogromną złością
jakby chciał mi coś powiedzieć.
Myślę - Co? Bóg raczy wiedzieć.
Nie znasz dnia, ani minuty.
Wkoło pycha. Ogrom buty
i rządzących tryumfalizm,
a tu nagle piorun wali.
Jeden rozbłysk zmienia wszystko.
Wieszcz duchy w jedno kolisko
radził zbierać dla tej siły,
a nagle ją objawiły
ciemne chmury nad Warszawą.
Kropiło jakoś niemrawo.
Raz huknęło, ale głośno.
Przekaz nutę ma donośną,
nawet taki ślepy los!
Kto dzisiaj śmieje się w głos,
bo mu jutro sukces wróży,
zawsze może w jednej burzy
zmienić pychę na pokorność
stojąc pod plakatem "Wolność"
z wyciągniętą w górę ręką.
Błysk. Wszystko się dzieje prędko.
18 marca 2026
violetta
17 marca 2026
wiesiek
17 marca 2026
sam53
16 marca 2026
Jaga
16 marca 2026
wiesiek
16 marca 2026
Jaga
15 marca 2026
wiesiek
15 marca 2026
sam53
15 marca 2026
absynt
15 marca 2026
absynt