15 lutego 2014
Walc Stronga
Było Tango Milonga.
Jest tylko szelest map,
a zamiast walca Stronga -
zgrzyt otwieranych klap.
Rozmowy są o tarczy.
Ogląda film publika.
Dla wszystkich nie wystarczy!
Ktoś nie chce tu pomnika.
Może będzie wspomnieniem.
Może zostanie kac.
Otoczył mnie ramieniem
przedkryzysowy walc.
Wzrok ludzki wbity w ziemię,
uniósł się spojrzał w blask,
a pod stopami drżenie
i podmuch łaski łask.
Ekran. Mundur. Wzruszenie.
Zwis opuszczonych rąk
i karty odwrócenie.
Ameryka. Jack Strong.
Na fali Smuga Cienia.
Eszelon pełen Skudów.
Rozbłyski nieistnienia.
Walc - walec demoludów.
Zdaje się nierealny,
a taki rzeczywisty.
Walc długi - tryumfalny,
jak cieni pochód mglisty.
Jak coś, co dzisiaj trzeba
poprawić - skorygować.
Ze szlaku spaść się nie bać.
Na nowo rozrysować.
I nutę wciąż pamiętać
ciągnioną wzdłuż wybrzeża.
Wciąż graną w wielkich sztabach
i w plecaku żołnierza.
Z grzybami nad Warszawą
i desantem z "Mistrali",
z przejściem potężną ławą
która się tu przewali.
Walc był przedkryzysowy.
Jaki w kryzysie będzie?
Pracują tęgie głowy.
O nowym myślą sprzęcie.
O ludziach - niekoniecznie,
bo ludzi teraz mnogo.
Myślisz, że jest bezpiecznie?
A oni znowu mogą...
11 kwietnia 2026
wiesiek
11 kwietnia 2026
dobrosław77
11 kwietnia 2026
Weronika
11 kwietnia 2026
Anthony DiMichele
11 kwietnia 2026
Anthony DiMichele
11 kwietnia 2026
Anthony DiMichele
11 kwietnia 2026
Anthony DiMichele
10 kwietnia 2026
sam53
10 kwietnia 2026
violetta
10 kwietnia 2026
wiesiek