7 marca 2013
Alpinista
Siedzi sobie alpinista
jakby się do szczytu przyssał.
Nie zamierza zejść.
Miał już więcej wejść
na wyżyny i kominy.
Teraz boi się szczeliny,
która zęby szczerzy.
W siły swe nie wierzy.
Lęka się że spadnie.
Wyląduje na dnie.
Ostre go czekają zręby.
Uśmiechnięte białe zęby
prowokują - Złaź!
A na stoku gładź.
Ma z Orlenu dobre liny,
ale stroi głupie miny
i zejść nie zamierza.
Kilku innych się przymierza.
Sejm pyta o zgodę.
Telewizje przed narodem
roztaczają wizje.
Wkrótce pewnie się poślizgnie,
lecz na razie siedzi.
Śmieje się z gawiedzi.
Ma swoje powody.
Zebrał już nagrody,
lecz jest ciągle zły,
bo się boi mgły.
Będzie siedział, jak znam życie,
aż o wszystkim zapomnicie.
Po to się na sam szczyt wspinał,
żeby na nas się wypinać!
Teraz przekonuje siebie,
że słoneczkiem jest na niebie,
tylko stale ma kłopoty
przez te mgły i samoloty.
Wciąż się musi trzymać
cieniutkiej krawędzi.
Trudno tak wytrzymać,
a siedzenie swędzi.
12 kwietnia 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
12 kwietnia 2026
wiesiek
12 kwietnia 2026
Arsis
12 kwietnia 2026
ais
12 kwietnia 2026
Jaga
12 kwietnia 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
11 kwietnia 2026
wiesiek
11 kwietnia 2026
dobrosław77
11 kwietnia 2026
Weronika
11 kwietnia 2026
Anthony DiMichele