5 lutego 2013
Polityczny mózgotrzep
Pranie mózgów. Nie może być gorzej!
Polityka wciąż w zmiennym humorze.
Amplituda sensacji jest duża -
od przedpiekla, aż do przedmurza.
Idiotyzmy graniczą z nauką.
Bohomazy się kłócą ze sztuką.
Prawda z kłamstwem się wymieszała.
Nie odróżnisz mądrego od wała.
Biskup jeździ na muszce.
Szeląg cennym jest kruszcem.
Sędzia - Kalosz! - na kolegę krzyczy.
Komisyjne komisje
wyjeżdżają na misje,
a przegrany ciągle coś liczy.
Jasnych instrukcji nie ma.
Ludzie mają dylemat
w co uwierzyć i czego się trzymać.
Chcą się jakoś zachować.
W mysią dziurę się schować,
z której właśnie wylazły ekstrema.
Dokładają do ognia.
Na zwykłego przechodnia
wodospady spadają udręki,
a ci na samej górze
chcą pozostać tam dłużej.
Rozmawiają z ręki do ręki.
Polityka ma w tyle
wielkie marsze - wentyle.
Co uleci to szybko się wzbiera.
Teraz chce być potulna.
Wszystkich łączy myśl wspólna:
Jak do Unii się powybierać?
Oj, nie będzie łatwiutko,
bo z kiełbasą jest krótko.
Pozostała tylko bezmięsna.
Ci, co jeszcze liczyli,
wiele się nauczyli.
Ciemna masa została nieszczęsna.
29 listopada 2025
violetta
29 listopada 2025
wiesiek
29 listopada 2025
dobrosław77
29 listopada 2025
Belamonte/Senograsta
28 listopada 2025
wiesiek
28 listopada 2025
sam53
28 listopada 2025
sam53
28 listopada 2025
sam53
28 listopada 2025
sam53
28 listopada 2025
Arsis