21 października 2012
Windows
Okno obok okna. Rozdwojenie jaźni.
Okno na naturę i do wyobraźni.
W jednym złote liście. W drugim złotousty.
W lewym zamaszyście. Prawy w oczach pusty.
Raz w niebo, raz w ekran spojrzenia rozdziela
obłędna świadomość - jesienna niedziela.
Sen o przemijaniu i kruchości złota.
Raz słoneczko piękne - raz jesienna słota.
Wybór bardzo trudy. Jesienne uroki,
burzą informacje i losów wyroki.
Jesień bywa piękna, bywa zwiastująca.
Początek i finał - spektakl nie ma końca.
I radość i smutek szeleszczą wśród liści.
Plątanina zdarzeń. Plątanina myśli.
Kładzie się na wszystko nasz ochrypły śpiew.
Samotne lotnisko wśród pożółkłych drzew.
Wędrówka do swoich cmentarną aleją.
Zachodzi słoneczko i okna ciemnieją.
Kartka kalendarza pozostanie w dłoni,
a to wyrywanie stale w uszach dzwoni.
21 lutego 2026
wiesiek
21 lutego 2026
wiesiek
21 lutego 2026
Yaro
21 lutego 2026
ais
21 lutego 2026
Yaro
21 lutego 2026
dobrosław77
20 lutego 2026
violetta
20 lutego 2026
sam53
20 lutego 2026
Jaga
19 lutego 2026
wiesiek