29 września 2012
Nocny lot Ikara
Księżyc jak stara latarnia,
raz się pojawiał - raz znikał.
Najlepsze sceny zagarniał,
a chwil zaspanych unikał.
Powracał bardzo ciekawski
i głaskał ciepłym światełkiem
i piersi i brzuszek płaski
i biodra i miejsca wszelkie.
Skąd taka nocka gorąca
we wrześniu tu zabłądziła?
Do świtu stała, do końca.
Z księżycem na nas patrzyła.
Ty także zasnąć nie chciałaś.
Pasiaste liczyłaś chmury.
Ta czułość, choć tak nietrwała
potrafi przenosić góry.
Wyrzucić z naszej pamięci
dni trudne, ciężkie, nerwowe.
Przywrócić radość i chęci.
Podsunąć pomysły nowe.
Księżyc jak stara latarnia -
cieplejsza przez to, że stara.
A noc jak pomarańczarnia -
świetna na lot dla Ikara.
17 lutego 2026
wiesiek
17 lutego 2026
jeśli tylko
16 lutego 2026
wiesiek
16 lutego 2026
Jaga
16 lutego 2026
Misiek
16 lutego 2026
Misiek
15 lutego 2026
sam53
15 lutego 2026
violetta
15 lutego 2026
sam53
14 lutego 2026
wiesiek