29 sierpnia 2012
Samokrytyka
To ja - człowiek regionalny.
Biedniejszy od innych, przegrany, fatalny.
Chociaż może więcej od tamtych potrafię
mogę pójść z tą wiedzą cztery mile za piec.
To ja - człek ksenofobiczny.
Do dziś nie doceniam cudów zagranicznych
i z zachwytem piszę tylko o swym kraju,
dlatego się czuję jak krzyż na rozstaju.
Wyciągam ramiona w niewłaściwe strony
przez to jestem drewniak, stary, opuszczony.
Łączyć się nie chciałem. Obcym nie dowierzam
i mam wątpliwości - czy świat dobrze zmierza?
Nie bardzo pojmuję do kogo należę
i tkwię zbyt uparcie w ośmieszanej wierze,
która ma być wkrótce moją własną sprawą.
Za nawias publiczny wyniesie ją prawo.
To ja - człek niepostępowy.
Nie kłaniam się nisko żadnym prądom nowym.
Zapalając znicze naruszam porządek
i w ocenie znawców jestem jak wyjątek.
Niewielu już takich jest na polskich drogach,
lecz to przez nich właśnie Polska jest uboga
w myśli nowoczesne i innowacyjne
i nadal jest inna niż państwa unijne.
Ja się już nie zmienię, ale inni mogą.
Jestem dla postępu tu zawalidrogą.
Głupie wiersze piszę. Denerwuje władzę.
Wiem - jestem idiotą, lecz nic nie poradzę.
28 sierpnia 2025
violetta
28 sierpnia 2025
ais
28 sierpnia 2025
wiesiek
28 sierpnia 2025
absynt
28 sierpnia 2025
sam53
27 sierpnia 2025
Arsis
27 sierpnia 2025
wiesiek
27 sierpnia 2025
sam53
27 sierpnia 2025
absynt
27 sierpnia 2025
sam53