19 września 2011

dziennik

Slawrys
Slawrys

to może być ostatni taniec

Zastanawia mnie ostanimi dniami nie moc człowieka wobec
obawy przed zrobieniem kroku. Dosłownie i w przenośni,
chodzę dużo lepiej jak dawniej. Jednak nie wiem czy słowa
lekarza nie tworzą dodatkowej blokady ”śruby mogą się
pozrywać i będzie nie wesoło” zastanawiam się teraz nad każdym
ruchem powodującym ból. Schody największe wyzwanie
bez zaciskania zębów pokonać z uśmiechem. Odnosze
wrażenie że wszyscy próbują mnie pocieszać ”świetnie wyglądasz
nawet nie poznać że jesteś po takiej operacji”. Znam ”ludzi”
mówią tak jak wiedzą że jest już po tobie.
Pewna kobieta z uśmiechem zawołała ”musimy jeszcze zatańczyć”;
coś głupawo zażartowałem ”zaryzykowałbym z taką partnerką”
bo faktycznie zatańczyłbymm ostatni może w życiu taniec.
Mimo że chce żyć pracować znów moi ”przyjaciele” próbują
mnie wygryźć i wykopać.
Nie wiem dlaczego ale napewno umrę szczęśliwy, zasypiam bez
bólu - budze się bez bólu - żyje w piekle to może jednak nie umierać !!!!
i tak zatańczyłbym

Miladora
19 września 2011 o 20:42

Sławeczku, każdy taniec może być ostatni, ale to nie "Ostatnie tango w Paryżu" tylko my - tu i teraz. ;) Pokonujący różne przeciwności, prawda, ale to stanowi o naszym człowieczeństwie. Każdy ma własne piekło, ale co z tego? Żyjemy i to jest ważne. Znam to, o czym piszesz. Z własnego doświadczenia. Dobrze rozumiem, co się wtedy czuje. Ale czas biegnie - ten doktor-czas, który jest bardziej miłosierny od jakiegokolwiek lekarza. I wiesz co, przyjdzie chwila, gdy jeszcze zatańczysz - bo można tańczyć nawet w miejscu, tylko kołysząc się lekko i wszystko polega na tym, że tego nie robi się samotnie. ;) Tańcem może być przytulenie się dwojga ludzi, ich ciepło i serdeczność. Tego Ci życzę, a gdybym miała kiedykolwiek okazję spotkania Cię - tak właśnie zatańczymy. A teraz masz buziaka i proszę o Twój uśmiech. :)

zgłoś

Slawrys
19 września 2011 o 20:56

:) spoko pisze tylko o tym co czuje, potrafie wyzwoli w sobie udawane bo udawane ale pokłady humoru; no to jeśli już mamy zatańczyć to do ”melodii dla Elizy” Beethovena - co sądzisz o tym?? - akurat jak czytałem Twój komentarz to tego słuchałem :))

zgłoś

Miladora
19 września 2011 o 21:01

Jasne, przy tym się można ładnie kołysać. :)))

zgłoś

Slawrys
19 września 2011 o 21:07

no to trzymam za słowo :))

zgłoś

Istar
19 września 2011 o 20:58

zatańczysz :) już zrobiłeś pierwszy rok, zmieściłeś się w ramę :) uśmiech proszę :*

zgłoś

Slawrys
19 września 2011 o 21:00

:)) ok, pierwszy najtrudniejszy :)) podobno potem ochoooooocho :))

zgłoś

Istar
19 września 2011 o 21:01

:))))

zgłoś

Slawrys
19 września 2011 o 21:07

też

zgłoś

Istar
19 września 2011 o 21:13

muszę uwierzyć na słowo, dobranoc

zgłoś

Slawrys
19 września 2011 o 21:16

nawzajem, fajnie ci, ja jeszcze ze dwie-trzy godziny sie pomęcze :))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się