17 grudnia 2016
17 grudnia 2016, sobota ( urodzonemu nie po to by żyć! )
sekta ma zasady niezmienne ... musi być tak jak w przeznaczeniu zaplanowali ... nie boli ich szyderstwo ... i tak wiadomo po co mnie olaleczali i uszkadzali kręgi.
Nie ma nic prócz zimna ... dzień jest podły ... noc jeszcze gorsza. Wypłukane oczy gwarantują że to co kiedyś widziałem było prawdą ... ale sekta wie lepiej "gówno widziałem" ... zostaje czuć ich ataki hologramami na oczy ... boli to ... ale jakoś trwam ... mija kolejna
rocznica nieudanej śmierci ... kiedyś się uda i będzie lepiej.
Zostaje żałować że się urodziłem i marzyć o pięknym świecie gdzieś daleko.
Czuje żal ... mieli w rocznicę śmierci Taty zakończyć intrygę sekty. Była kiedyś tam.
Obiecali że dziś zakończą ... a co z jutrem? ... dziś im zostało jeszcze
2 godziny ... menda żre od kilku godzin i czuje jak wewnętrznie krwawię ... jest coś podłego w umieraniu za życia.
29 stycznia 2026
wiesiek
29 stycznia 2026
tetu
29 stycznia 2026
sam53
28 stycznia 2026
wiesiek
28 stycznia 2026
Yaro
28 stycznia 2026
jeśli tylko
28 stycznia 2026
sam53
27 stycznia 2026
wiesiek
27 stycznia 2026
jesienna70
27 stycznia 2026
sam53