12 kwietnia 2011

dziennik

Slawrys
Slawrys

proroctwo

W 1996r zacząłem wybudzać się z transu hipnotycznego,
co prawda i to przewidzieli, ale ciągną swoją zakłamaną
intrygę. Jednym z ciekawych objawów wybudzania się
jest ''przewałka pamięci'', jedno z pierwszych wspomnień
jakie mi się odtworzyło:
miałem wtedy może 6-7 lat był ciepły dzień, mimo okaleczania
i szydzenia biegłem szczęśliwy ulicą, pewnie jako dziecku
do szczęścia wystarczyło to słońce, trochę wiatru i ..... brak
dręczycieli. W każdym bądź razie robiłem wrażenie
szczęśliwego, skoro zauważył to siedzący mężczyzna na ławce.
Był już po 40stce, głowę trzymał w rękach w twarzy rysowała się
rozpacz i żal.
Podniósł wzrok, spojrzał na mnie z politowaniem:
- a ty, co taki szczęśliwy? - grymas na twarzy pewnie miał być
                                      uśmiechem
- czekaj kiedyś dorośniesz. Znajdzie się taka co ci zniszczy życie.
   Już nie będziesz taki szczęśliwy.
Stanąłem jak wryty. W jego oczach kręciły się łzy.
Dziś po latach często wraca mi to wydarzenie,
 zwłaszcza że wróciłem miesiąć temu
do miejsc gdzie spędzałem dzieciństwo.
Faktycznie wypadało by rzec:
         PROROK  (czy poprostu znał realia i obyczojowość)
Znalazła się taka, co mi zniszczyła życie, złamała serce.

An - Anna Awsiukiewicz
12 kwietnia 2011 o 09:18

E-tam--wszyscy tak mamy... Nie bierz tego tak do siebie, ale fajnie to opisałeś..Z tego może byc wiersz..Podoba mi się:)

zgłoś

Slawrys
12 kwietnia 2011 o 10:42

wiem, takich ludzi z takimi przeżyciami jest bardzo wielu, system mordowania psychicznego jest jaki jest, nie użalam się poprostu opisuje pewne realia. Chcieli żebym pisał to piszę. A że co inne jak chcieli i trochę innaczej...:))))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
12 kwietnia 2011 o 11:29

Miałam na myśli tylko pary małżeńskie... bo faktycznie mało które przetrwają szczęśliwe.. A ta hipnoza to nadal jest dla mnie --SZOKIEM- i współczuję Tobie Sławku z całego serca:)

zgłoś

Slawrys
12 kwietnia 2011 o 11:38

też mam pary małżeńskie na myśli, wiele kobiet ma za cel małżeństwo-zabić męża i wrócić do swej pierwszej miłości, naszczęście nie wszystkie. Tak zwane jeden do zabicia drugi do szczęścia.

zgłoś

Natali
12 kwietnia 2011 o 18:32

a ja nie znam takiej, za to znam sporo takich kobiet, którym ani męzowie, ani normalne zwykłe życie z jednym facetem w małżenstwie od wielu już lat wcale nie przeszkadza ;)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się