|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (71) Proza (12) Dziennik (70) Fotografia (108)
Pocztówka poetycka (1) O autorze Znajomi (58) | |
Kiedy wchodziła właśnie pochylał się nad okienkiem.
- Stary zmęczony życiem niedźwiedź – przemknęło jej przez myśl. – Właściwie, zawsze był nieco zwierzęcy.
Kiedy się śmiał, wyglądał jakby szczerzył kły. Kiedyś się go bała. Ale to bardziej przez ten buńczucznie zadarty nos, nijaką piegowatą twarz i te rzadkie sterczące zawsze włosy.
- Dziwne, że nadal strzygł się tak samo.
- A niech mnie!
Nawet ten nikły przejaw życia, kiedy prosił o znaczki, był ten sam co kiedyś.
- Słucham? Ach tak. Chyba się zamyśliłam. - usprawiedliwiła się wręczając rachunek za telefon zniecierpliwionej kasjerce.
Nigdy by się nie spodziewała, że uśmiechnie się na jego widok.
bardzo dobre, klimatyczne i nie tylko :)) jeszcze jakieś przecinki :))
zgłoś
nigdy nie wiesz, kto się zakocha w Twoim uśmiechu..
zgłoś
jestes wielka, chyba ze chcesz o znaczkach, hej moga byc i gory:)))))
zgłoś
to ja poproszę góry. zresztą następny tekst będzie o górach. musi być. :)
zgłoś
Podoba mi się właśnie dlatego że to taki opis człowieka znajomego-nieznajomego, ale i opis "jej myśli. Uśmiechnąć się na czyjś widok to to samo co uśmiechnąć się do kogoś?-:)
zgłoś
jestem nałogową obserwatorką - zauważyłam ich na poczcie - jak dwie migawki - resztę wymyśliłam. jak zwykle
zgłoś
"zadarty nos, nijaką piegowatą twarz i te rzadkie sterczące zawsze włosy." bez rzadkie - to o mnie :)
zgłoś