31 sierpnia 2012

proza

LadyC
LadyC

Migawka

 
Kiedy wchodziła właśnie pochylał się nad okienkiem.
- Stary zmęczony życiem niedźwiedź – przemknęło jej przez myśl. – Właściwie, zawsze był nieco zwierzęcy.

Kiedy się śmiał, wyglądał jakby szczerzył kły. Kiedyś się go bała. Ale to bardziej przez ten buńczucznie zadarty nos, nijaką piegowatą twarz i te rzadkie sterczące zawsze włosy.

- Dziwne, że nadal strzygł się tak samo.

- A niech mnie!

Nawet ten nikły przejaw życia, kiedy prosił o znaczki, był ten sam co kiedyś.

- Słucham? Ach tak. Chyba się zamyśliłam. -  usprawiedliwiła się wręczając rachunek za telefon zniecierpliwionej kasjerce.

Nigdy by się nie spodziewała, że uśmiechnie się na jego widok.

Magdala
1 września 2012 o 13:43

bardzo dobre, klimatyczne i nie tylko :)) jeszcze jakieś przecinki :))

zgłoś

alt art
1 września 2012 o 13:45

nigdy nie wiesz, kto się zakocha w Twoim uśmiechu..

zgłoś

Bazyliszek
2 września 2012 o 00:54

jestes wielka, chyba ze chcesz o znaczkach, hej moga byc i gory:)))))

zgłoś

LadyC
2 września 2012 o 11:26

to ja poproszę góry. zresztą następny tekst będzie o górach. musi być. :)

zgłoś

Belamonte
2 września 2012 o 12:16

Podoba mi się właśnie dlatego że to taki opis człowieka znajomego-nieznajomego, ale i opis "jej myśli. Uśmiechnąć się na czyjś widok to to samo co uśmiechnąć się do kogoś?-:)

zgłoś

LadyC
2 września 2012 o 12:19

jestem nałogową obserwatorką - zauważyłam ich na poczcie - jak dwie migawki - resztę wymyśliłam. jak zwykle

zgłoś

Alutka P
2 września 2012 o 12:45

"zadarty nos, nijaką piegowatą twarz i te rzadkie sterczące zawsze włosy." bez rzadkie - to o mnie :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się